W czwartek, 25 listopada drogowcy rozpoczęli (bez zapowiedzi) remont na drodze krajowej nr 48 (na ul. Wysokiej), która stanowi objazd zamkniętego mostu na ul. Spalskiej. Północna część miasta stanęła w korkach. - Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Od stacji BP przy ul. Warszawskiej do domu przy ul. Ujezdzkiej jechałam godzinę - mówi zbulwersowana tomaszowianka.
Przebudowa tomaszowskiego odcinka DK nr 48 jest zapowiadana od kilku lat. Początkowo zakładano, że prace rozpoczną się w 2017 r., później zostały przesunięte na lata 2019-2020. Jednak ten termin też okazał się niewiążący. A mieszkańcom zaczęły puszczać nerwy. Kilka miesięcy temu grozili nawet, że zorganizują blokadę drogi (pisaliśmy o tym).
- Tutaj już nie da się wytrzymać. Ruch na drodze jest coraz większy. Zamknęli most na ul. Spalskiej i wszyscy jeżdżą objazdem przez ul. Wysoką. A nawet nie ma chodników, tylko wąskie pobocze, którym po deszczu nie da się przejść. Przejść dla pieszych też nie ma ani zatok przystankowych - denerwują się mieszkańcy ul. Wysokiej.
Naprawy na objeździe
Ostatecznie nie zorganizowali blokady. Ruch w mieście sparaliżował sam zarządca drogi. W czwartek, 25 listopada drogowcy bez wcześniejszej zapowiedzi rozpoczęli remont nawierzchni jezdni na ul. Wysokiej, wprowadzając ruch wahadłowy.
Północna część miasta stanęła w korkach. Ul. Warszawska była zablokowana na odcinku od węzła Tomaszów-Północ do Galerii Tomaszów. Na ul. Wysokiej też trzeba było odstać w długiej kolejce pojazdów. Wielu kierowcom puszczały nerwy. - Mieliśmy chaos komunikacyjny w mieście, to teraz mamy prawdziwą katastrofę. Robią, co chcą. Jak im wygodnie. Nikt tego nie koordynuje. Po zamknięciu mostu na Spalskiej i rozpoczęciu prac na Zawadzkiej już zaczęło się korkować, ale to, co się dzieje dzisiaj, przechodzi ludzkie pojęcie - denerwował się jeden z kierowców.
- Musieliśmy rozpocząć pilne zabiegi naprawcze. W związku z prowadzonymi objazdami i znacznym wzmożeniem ruchu w tym miejscu, droga dość mocno ucierpiała i trzeba było taki zabieg przeprowadzić. Polega on na wymianie dwóch górnych warstw konstrukcyjnych: wiążącej i ścieralnej - wyjaśnia Maciej Zalewski, rzecznik prasowy łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Zgodnie z zapewnieniami zarządcy drogi prace i związane z nimi utrudnienia mają się zakończyć około 8 grudnia. Obowiązywał będzie ruch wahadłowy kierowany ręcznie.
Kiedy przebudowa?
Dopiero na 2023 r. (znowu poślizg) zarządca drogi zapowiada rozpoczęcie przebudowy odcinka DK nr 48 na odcinku od skrzyżowania ul. Ujezdzkiej i Warszawskiej do wyjazdu w kierunku Spały, zostanie zmodernizowany w ciągu dwóch lat. W końcu powstaną nowe chodniki, pasy do lewoskrętów na skrzyżowaniach oraz ronda u zbiegu Warszawskiej i Wysokiej oraz Luboszewskiej i Piaskowej.
- Aktualnie trwa projektowanie. Przewidujemy, że pod koniec przyszłego roku ogłosimy przetarg na roboty, a te powinny rozpocząć się w 2023 roku - wyjaśnia M. Zalewski
Przebudowana DK nr 48 mogłaby rozwiązać problem tranzytu w północnej części miasta (w jednym z wariantów ma też stanowić część przyszłej obwodnicy). Jednak najpierw trzeba zmienić jej przebieg. Obecnie ta trasa zaczyna się od węzła Tomaszów-Centrum. Prowadzi przez rondo J. Tuwima, ul. Ujezdzką (w śladzie DW nr 713), przez skrzyżowanie z ul. Warszawską, przejazd kolejowy do ul. Wysokiej. A powinna zaczynać się na węźle Tomaszów-Północ i przez północny odcinek ul. Warszawskiej dochodzić do skrzyżowania z Wysoką. Potrzebne jest porozumienie w tej sprawie zarządców dróg i zgoda rządu.
ag



Komentarze