W tym roku już dwudziesty pierwszy raz w całym kraju (a jedenasty w Tomaszowie) jest organizowana wielka akcja świątecznej pomocy. Podarki przygotowane dla osób potrzebujących mają dać impuls do lepszego życia.
Tylko w ubiegłym roku pomoc dotarła do ponad 14 tysięcy rodzin, a łączna wartość zakupionych prezentów wyniosła ponad 51 milionów złotych. W tym roku będzie pewnie podobnie.
W Tomaszowie już od kilku miesięcy działa grupa wolontariuszy. Liderką rejonu tomaszowskiego została Kinga Wochna. - W naszej grupie jest 22 wolontariuszy, aż 14 z nich to paczkowi weterani, którzy pomaganie mają we krwi.
Zgłoszone zostały aż 82 rodziny z Tomaszowa i okolic, ale do projektu mogliśmy zakwalifikować 36 z nich. Tych najbardziej potrzebujących, nie roszczeniowych, które jeszcze nie były objęte programem. Już wszystkie zostały odwiedzone i w tej chwili organizowana jest pomoc dla nich - wyjaśnia liderka rejonu tomaszowskiego.
W "Szlachetnej paczce" obowiązuje kryterium dochodowe. Program "500+" spowodował, że wiele rodzin wielodzietnych przekracza limity. Pomoc ma trafić do rodzin, w których są osoby niepełnosprawne (w tym dzieci) albo tylko jeden rodzic, który nie może liczyć na niczyje wsparcie. Będą brane pod uwagę również sytuacje losowe - nagłe choroby czy utrata pracy.
W sobotę, 13 listopada została otwarta baza rodzin potrzebujących. Na stronie internetowej www.szlachetnapaczka.pl można znaleźć ich anonimowe opisy. - Wybrać tę, dla której chcemy przygotować pomoc. Darczyńcami mogą być nie tylko osoby indywidualne, ale też rodziny, grupy przyjaciół czy znajomych ze szkoły lub pracy. Paczkę należy przygotować w oparciu o zamieszczoną listę potrzeb. Pomoże w tym wolontariusz, opiekun danej rodziny. Wszystko przebiega bardzo sprawnie. Zostało nam tylko pięć rodzin, dla których potrzebna jest jeszcze pomoc. Głównie dzięki szybkiemu odzewowi darczyńców, lokalnych firm i przedsiębiorców, którzy wybrali rodziny i kupili dla nich potrzebne rzeczy - wyjaśnia K. Wochna.
Finał akcji odbędzie się 11 i 12 grudnia (w Tomaszowie w hali gastronomika). Wtedy paczki będą zwożone do magazynów, a następnie dostarczane do potrzebujących. - Szkoda, że w tym roku nie możemy zorganizować imprez towarzyszących. Nawet zaprosić darczyńców na poczęstunek i podziękować im za wsparcie. Trudno, jest pandemia i jakoś musimy sobie radzić. Ważne, że akcja jest kontynuowana i znowu docieramy z pomocą do najbardziej potrzebujących - mówi liderka rejonu tomaszowskiego.
ag



Komentarze