Tomaszów od wielu lat zmaga się z problemem smogu, zajmując wysokie miejsca w rankingach najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie. Niestety problem dotyczy też mniejszych miejscowości. W których gminach jest najgorzej i jak z problemem radzą sobie wójtowie?
- Problem jest od wielu lat. Zachęcają nas, żeby podłączyć się do gazu, bo to ekologiczne. Ale ceny gazu rosną i są nieprzewidywalne. Ludzie się boją - twierdzi pani Danuta, mieszkanka Królowej Woli.
- Powietrze w naszej gminie zatruwało kilka zakładów, w których paliło się śmieciami. Wszyscy o tym wiedzieli, ale było ciche przyzwolenie. Ciekawe jak będzie w tym roku - dodaje.
Problem ze spalaniem odpadów w firmach potwierdza wójt gminy Inowłódz. - Może nie jest on aż tak duży, ale faktycznie były przypadki spalania odpadów poprodukcyjnych w zakładach w Inowłodzu i Królowej Woli - przyznaje Bogdan Kącki. - Wystosowaliśmy odpowiednie pisma. Mam też w zwyczaju rozmawiać osobiście z ludźmi. Zadzwoniłem do ich właścicieli i problem został rozwiązany.
Wójt przyznaje też, że gmina do ubiegłego sezonu grzewczego nie dawała najlepszego przykładu. - Kotłownia w ośrodku zdrowia wydzielała substancje niezbyt przyjazne dla środowiska. W tej chwili obiekt jest już po gruntownej termomodernizacji i jest zasilany przez pompy ciepła - mówi B. Kącki.
Jakie narzędzia do monitorowania jakości powietrza ma gmina? Żadnych, bo jak mówi wójt, system czujników badających poziom szkodliwych pyłów jest zbyt drogi. Podkreśla, że gmina zachęca mieszkańców do wymiany starych pieców przy pomocy dostępnych programów z udziałem środków europejskich. W bieżącym roku wpłynęło ponad 120 wniosków w sprawie wymiany starych kotłów węglowych na nowe przystosowane do spalania pelletu. Czekają one na rozpatrzenie.
B. Kącki zwraca uwagę, że infrastruktura gminy umożliwia mieszkańcom podłączenie się do sieci gazowej, która została utworzona w ubiegłym roku. - Jest to możliwe w całej Królowej Woli i w części Inowłodza. Zainteresowanie nie jest jednak duże, mimo że liniowa zabudowa jest idealna do wykonania przyłączy przy niedużych kosztach - twierdzi wójt gminy.
Zainwestujemy w sensory (Czerniewice)
Palić węglem, póki się opłaca (Rzeczyca)
Stawiamy na OZE (Budziszewice)
Gmina daje dobry przykład mieszkańcom. Jako jedna z pierwszych w woj. łódzkim oddała do użytku budynek szkoły, który nie korzysta z zewnętrznej energii elektrycznej i cieplnej. - Na dachu jest instalacja fotowoltaiczna, a ogrzewanie zapewniają pompy ciepła, również zasilane przez te panele. Po dwóch latach wiemy, że to się sprawdza i opłaca. Koszty przeglądów i konserwacji wyniosły nas ok. 10 tys zł. Przy dzisiejszych cenach za ogrzewanie budynku zapłacilibyśmy około 80-100 tys. złotych w ciągu roku - ocenia M. Holak.
Śmierdzi, ale ludzie to tolerują (Żelechlinek)
Jakość powietrza możemy sprawdzić dronem (gm. Tomaszów)
Najwięcej sygnałów od mieszkańców dotyczących zadymienia, nieprawidłowego spalania i palenia odpadami dociera do nas z gminy wiejskiej Tomaszów. Mieszkańcy zgłaszają także problem Straży Miejskiej. - Telefonów w tych sprawach mamy dużo z kilku miejscowości, np. ze Smardzewic. Za każdym razem informujemy, że nie możemy podjąć interwencji, bo mamy uprawnienia do działania w tym zakresie tylko na terenie miasta - mówi jeden ze strażników miejskich.
Wójt gminy ma zupełnie inny pogląd na sprawę. - Czasami ludzie się skarżą, że ktoś pali odpadami, ale nie podają konkretów. Odpady wszelkiego rodzaju odbieramy od mieszkańców. To że niby palimy butelkami, to duża przesada. Ile tych butelek można spalić? Problem jest wyolbrzymiony - mówi Franciszek Szmigiel. - Jeżeli będzie taka potrzeba, wynajmiemy firmę, która sprawdzi jakość powietrza dronem. Obecnie tego typu sytuacje zgłaszamy do Wojewódzkiego Inspektoratu Sanitarnego.
W tym roku gmina zainwestowała w wymianę starych kopciuchów. Dofinansowano wymianę około 100 pieców, na co przeznaczono pół miliona złotych. - Chcieliśmy postawić na gaz w gminie. Jednak jego dostawca uznał, że jest to nieopłacalne. Trudno więc nagle wymagać od mieszkańców przejścia na inne źródła energii, skoro nie bardzo jest na co. Gazu nie ma, pozostaje pellet. Pieców na ekogroszek nie będziemy już dofinansowywać - informuje F. Szmigiel.



Komentarze