Poniedziałek, 12 stycznia 2026, Imieniny: Bernarda, Czesławy, Grety

 

dary mMiałyśmy wrażenie, że w tym lesie patrzy na nas tysiące oczu - mówią dwie tomaszowianki, które pojechały z darami dla uchodźców koczujących w lasach przy polsko-białoruskiej granicy. Teraz ten ciemny, wielki podlaski las, te wojskowe pojazdy, ciche i puste wsie oraz spojrzenia żołnierzy śnią im się po nocach.

To był moment, potrzeba serca - tak o swojej akcji mówią dwie kobiety z Tomaszowa, które chcą pozostać anonimowe. Pomagają bowiem nie na pokaz, tylko dlatego, że tak czują. Bo nie mogą znieść tego, że gdzieś całkiem niedaleko, przy polskiej granicy z Białorusią, na Podlasiu i na Lubelszczyźnie, rozgrywa się dramat uchodźców, w tym kobiet i dzieci. W 48 godzin skrzyknęły swoich znajomych i znajomych tych drugich, jak również inne osoby i zebrały dary dla potrzebujących. - To była sobota wieczorem, razem stwierdziłyśmy, że nie możemy tak spokojnie czekać, że trzeba coś zrobić i już w poniedziałek pod Lidlem pakowałyśmy rzeczy dla uchodźców do auta - mówi jedna z nich, Elżbieta*. Druga dodaje, że ważny był czas, bo przecież jest coraz zimniej, a uchodźcom brakuje ciepłych rzeczy, jedzenia, wszystkiego... Nawiązały kontakt z imamem ze wsi Bohoniki w powiecie sokólskim na Podlasiu, gdzie mieszkają rodziny tatarskie i gdzie znajduje się meczet. - Wiedziałyśmy, że on zna sytuację, że Tatarzy mieszkają tam od wieków - dodaje Agnieszka*. Tomaszowianie odpowiedzieli na ich apel, zamieszczony m.in. na Facebooku. Kobiety do sporego, prywatnego samochodu Agnieszki zapakowały konserwy drobiowe i rybne (bo muzułmanie nie jedzą przecież wieprzowiny), różnego rodzaju mleka w proszku dla dzieci, pieluchy, artykuły higieniczne, chusteczki mokre i słodycze, jak również koce i ubrania. - Były też podpaski dla kobiet, bo dowiedziałyśmy się, że chodzą zakrwawione po lasach, gdzie żyją też wilki - mówi Elżbieta łamiącym się głosem. Tomaszowianie przynieśli dla uchodźców także miód i własnoręcznie robione przetwory. To chwyta za serce.
I dwie kobiety pojechały. Kilkaset kilometrów z Tomaszowa na Podlasie. Do strefy objętej stanem wyjątkowym nie mogły oczywiście wejść, zostawiły rzeczy imamowi, który roznosi je tam, gdzie potrzeba i gdzie uchodźcy będą mogli z nich skorzystać. Kiedy tam jechały, widziały wojsko na ulicach i wsie, które sprawiają wrażenie, że są opuszczone. - Wmówiono tym ludziom, że uchodźcy mogą zrobić im krzywdę, kazali się pozamykać. Tam było całkiem pusto, nawet kota nie można było zobaczyć na ulicy - mówi Agnieszka. Dodaje, że wszystkie rzeczy miały pochowane na tyle samochodu. - Darów było tak dużo, że wyjęłam dwa fotele z auta. Wszystko było schowane pod kocami. Pamiętam, jak jeden z żołnierzy wyjął jakąś lornetkę termowizyjną i patrzył. Tam jest jak w stanie wojny - dodaje Agnieszka. Pojazdy opancerzone, pogranicznicy i ciemny las śnią jej się teraz po nocach. Nazywa to rysą, której się już nie wymaże z pamięci.
Wyjazd mocno przeżywa też Elżbieta. Wraz z Agnieszką przygotowała pakiety ratunkowe z kocami termicznymi i innymi najważniejszymi rzeczami i zaniosły je do lasu. - Widać było obecność tych ludzi. Leżały np. elementy ubrań, reklamówki po jedzeniu, które głodni rozrywali. Czułyśmy, jakby w tym lesie patrzyły na nas tysiące oczu. Ten las tam płacze - opowiadają. Najbardziej żal im dzieci. - Są w różnym wieku, mają czasem po dwa lata, czasem po trzy miesiące. Jedno się w lesie urodziło i na szczęście zajął się nim szpital. Inna kobieta, przerzucona przez granicę, poroniła. Najgorsza jest jednak ta bezradność, bo oprócz tej pomocy nic nie możemy zrobić - mówią smutno tomaszowianki. Chcą znów zorganizować zbiórkę, bo nie można stać bezczynnie. - W tym czasie, w którym byłyśmy, zmarło w lesie sześć osób, imam, u którego byłyśmy, chciał im zrobić pogrzeby, ale nie dostał na to zgody, mają być pochowani tam, gdzie nie mają dostępu dziennikarze - dowiedziała się Agnieszka. Dla niej i dla jej koleżanki to była trauma. Ale cieszą się, że pojechały i mogły pomóc. Jednocześnie dziękują wszystkim osobom, które włączyły się w akcję.
*imiona zostały zmienione

Joanna Dębiec

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Z wizytą i upominkami u "Krasnoludków"

Uczniowie z I Liceum Ogólnokształcą...

Wycinka lasu w okolicach Białej Góry

– Ogromne obszary zostały całkowici...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

W Tomaszowie dużo więcej osób umiera, niż się rodzi

Co roku sprawdzamy w Urzędzie Stanu...

W orszaku "popłynęli" łodziami

Wierni z parafii św. Rodziny przy u...

Urząd Skarbowy informuje

14 stycznia w godz. 11.00–14.0...

Tragiczny sylwester

31 stycznia około godz. 21.50 na dr...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Światła i rogatki zamiast STOP-u

W ostatnich dniach starego roku zmi...

SUBIEKTYWNY PRZEGLĄD WYDARZEŃ 2025 ROKU

Każdy z nas przeżywał inaczej minio...

NAJNOWSZE

Mnóstwo chętnych do budowy bloków

Tuż przed świętami SIM KZN Łódzkie ...

Co dalej z przychodnią w Białobrzegach?

Część mieszkańców osiedla Białobrze...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

Juniorzy kontra seniorzy

Siatkówka mężczyzn w III lidze Trw...

Czas na półfinały

Siatkówka młodzieżowa Trwają młodz...

Kiedy zapadnie wyrok?

W Sądzie Rejonowym w Tomaszowie trw...

O zieleń miejską zadba Pol-Trak

Choć w najlepsze trwa zima, to wład...

Pomoc i serce dla bezdomnych

Podopieczni Schroniska dla Bezdomny...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Kolędy na góralską nutę

...wybrzmiały w minioną niedzielę, ...

 

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI
Instagram