W lesie patrzyły na nas tysiące oczu - TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy

Sobota, 3 października 2026, Imieniny: Bogumiła, Gerarda, Józefy

 

dary mMiałyśmy wrażenie, że w tym lesie patrzy na nas tysiące oczu - mówią dwie tomaszowianki, które pojechały z darami dla uchodźców koczujących w lasach przy polsko-białoruskiej granicy. Teraz ten ciemny, wielki podlaski las, te wojskowe pojazdy, ciche i puste wsie oraz spojrzenia żołnierzy śnią im się po nocach.

To był moment, potrzeba serca - tak o swojej akcji mówią dwie kobiety z Tomaszowa, które chcą pozostać anonimowe. Pomagają bowiem nie na pokaz, tylko dlatego, że tak czują. Bo nie mogą znieść tego, że gdzieś całkiem niedaleko, przy polskiej granicy z Białorusią, na Podlasiu i na Lubelszczyźnie, rozgrywa się dramat uchodźców, w tym kobiet i dzieci. W 48 godzin skrzyknęły swoich znajomych i znajomych tych drugich, jak również inne osoby i zebrały dary dla potrzebujących. - To była sobota wieczorem, razem stwierdziłyśmy, że nie możemy tak spokojnie czekać, że trzeba coś zrobić i już w poniedziałek pod Lidlem pakowałyśmy rzeczy dla uchodźców do auta - mówi jedna z nich, Elżbieta*. Druga dodaje, że ważny był czas, bo przecież jest coraz zimniej, a uchodźcom brakuje ciepłych rzeczy, jedzenia, wszystkiego... Nawiązały kontakt z imamem ze wsi Bohoniki w powiecie sokólskim na Podlasiu, gdzie mieszkają rodziny tatarskie i gdzie znajduje się meczet. - Wiedziałyśmy, że on zna sytuację, że Tatarzy mieszkają tam od wieków - dodaje Agnieszka*. Tomaszowianie odpowiedzieli na ich apel, zamieszczony m.in. na Facebooku. Kobiety do sporego, prywatnego samochodu Agnieszki zapakowały konserwy drobiowe i rybne (bo muzułmanie nie jedzą przecież wieprzowiny), różnego rodzaju mleka w proszku dla dzieci, pieluchy, artykuły higieniczne, chusteczki mokre i słodycze, jak również koce i ubrania. - Były też podpaski dla kobiet, bo dowiedziałyśmy się, że chodzą zakrwawione po lasach, gdzie żyją też wilki - mówi Elżbieta łamiącym się głosem. Tomaszowianie przynieśli dla uchodźców także miód i własnoręcznie robione przetwory. To chwyta za serce.
I dwie kobiety pojechały. Kilkaset kilometrów z Tomaszowa na Podlasie. Do strefy objętej stanem wyjątkowym nie mogły oczywiście wejść, zostawiły rzeczy imamowi, który roznosi je tam, gdzie potrzeba i gdzie uchodźcy będą mogli z nich skorzystać. Kiedy tam jechały, widziały wojsko na ulicach i wsie, które sprawiają wrażenie, że są opuszczone. - Wmówiono tym ludziom, że uchodźcy mogą zrobić im krzywdę, kazali się pozamykać. Tam było całkiem pusto, nawet kota nie można było zobaczyć na ulicy - mówi Agnieszka. Dodaje, że wszystkie rzeczy miały pochowane na tyle samochodu. - Darów było tak dużo, że wyjęłam dwa fotele z auta. Wszystko było schowane pod kocami. Pamiętam, jak jeden z żołnierzy wyjął jakąś lornetkę termowizyjną i patrzył. Tam jest jak w stanie wojny - dodaje Agnieszka. Pojazdy opancerzone, pogranicznicy i ciemny las śnią jej się teraz po nocach. Nazywa to rysą, której się już nie wymaże z pamięci.
Wyjazd mocno przeżywa też Elżbieta. Wraz z Agnieszką przygotowała pakiety ratunkowe z kocami termicznymi i innymi najważniejszymi rzeczami i zaniosły je do lasu. - Widać było obecność tych ludzi. Leżały np. elementy ubrań, reklamówki po jedzeniu, które głodni rozrywali. Czułyśmy, jakby w tym lesie patrzyły na nas tysiące oczu. Ten las tam płacze - opowiadają. Najbardziej żal im dzieci. - Są w różnym wieku, mają czasem po dwa lata, czasem po trzy miesiące. Jedno się w lesie urodziło i na szczęście zajął się nim szpital. Inna kobieta, przerzucona przez granicę, poroniła. Najgorsza jest jednak ta bezradność, bo oprócz tej pomocy nic nie możemy zrobić - mówią smutno tomaszowianki. Chcą znów zorganizować zbiórkę, bo nie można stać bezczynnie. - W tym czasie, w którym byłyśmy, zmarło w lesie sześć osób, imam, u którego byłyśmy, chciał im zrobić pogrzeby, ale nie dostał na to zgody, mają być pochowani tam, gdzie nie mają dostępu dziennikarze - dowiedziała się Agnieszka. Dla niej i dla jej koleżanki to była trauma. Ale cieszą się, że pojechały i mogły pomóc. Jednocześnie dziękują wszystkim osobom, które włączyły się w akcję.
*imiona zostały zmienione

Joanna Dębiec

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Z druhami przy szachownicy

"Młody Strażak" – Młodzieżowa ...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

To nasze dobro narodowe!

Mowa oczywiście o kadrze polskich s...

To już trzecie porażki

Mecz Lechii w Jaworznie  będzi...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Rozmowy o życiu i odchodzeniu

O stracie, odchodzeniu i potrzebie ...

Ranna dziewczynka

Dziewięciolatka została poszkodowan...

NAJNOWSZE

Odeszła zasłużona Tomaszowianka

W czwartek, 1 października w wieku ...

"Kajro" i "Winiak" osiedli w Tomaszowie

Osiemdziesiąt dwa lata temu, 2 paźd...

Jest śledztwo w sprawie nękania dzieci z "dziesiątki"

Apele rodziców, odpowiednie działan...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Biblioteki w październiku

W najbliższą oraz trzecią...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

WYDARZENIA

Nowe władze Pilicy. Władek z rekordem 

Łyżwiarze KS Pilica mają za sobą na...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Nigdy nie będę jak mój ojciec

A potem słyszymy jego słowa we włas...

Jest szansa na odbudowę zamku w Inowłodzu

23 września zjechali tam archeolodz...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Wojciechowski i tancerze u Japończyków 

W salonie fortepianów japońskiej fi...

Nie czuję się bohaterem

– mówi 18-letni Mateusz Zimnicki, u...