Epidemia wirusa SARS-CoV-2 spowodowała, że temat smogu w Tomaszowie znacznie ucichł. Nie oznacza to, że problemu nie ma. Jak podaje w najnowszym raporcie Barcelona Institute for Global Health, Tomaszów Mazowiecki znalazł się na 45. miejscu wśród najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie.
Wyżej w niechlubnym rankingu miast zmagających się z nadmierną emisją zabójczych pyłów PM 2,5 znajduje się tylko 12 polskich miast: Jastrzębie-Zdrój (7), Rybnik (9), Żory (12), Radom (16), Warszawa (20), Kraków (28), Łódź (31), Lublin (34), Opole (36), Bielsko-Biała (42), Zgierz (43) i Kielce (44).
Jak wynika z danych aplikacji Airly, w ubiegłym roku sensory badające jakość powietrza w Tomaszowie najgorszy jego stan notowały na ulicach: Warszawskiej, Konstytucji 3 Maja, Niemcewicza, Popiełuszki, Żeromskiego, Szczęśliwej, Ludwikowskiej, Na Skarpie, Białobrzeskiej, Cegielnianej, Majowej, Zielonej, Ciepłej i Gminnej.
Ostatnie dni września przyniosły nam dosyć dobrą pogodę, jednak astronomiczne lato już się skończyło i - jak wskazują prognozy - przed nami znaczne ochłodzenie - zwłaszcza w godzinach nocnych. A to oznacza początek okresu grzewczego.
Zapowiadają kontrole
Straż Miejska na swojej stronie internetowej zapowiada kontrole palenisk na terenie całego miasta. Interwencje podejmowane będą w oparciu o zgłoszenia od mieszkańców oraz na podstawie wyników monitorowania powietrza w systemie Airly, a także z inicjatywy własnej strażników. - Palenie odpadami może skutkować pouczeniem lub nałożeniem mandatu w wysokości od 20 do 500 złotych. Straż Miejska może też skierować wniosek do sądu o ukaranie - czytamy na stronie internetowej Straży Miejskiej.
Wiele osób jest przekonanych, że nie muszą wyrazić zgody na tego typu kontrole, a wpuszczenie funkcjonariuszy na teren posesji to tylko ich dobra wola. Nic bardziej mylnego. Jak wskazują strażnicy, osoba która uprawnionemu do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska utrudnia wykonanie takiej czynności służbowej, popełnia przestępstwo. Jest ono zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Przypomnijmy, że w kotłach na paliwo stałe możemy spalać: węgiel, czyste drewno, korę, czyste trociny, ścinki drewna, czystą tekturę i papier. Zabronione jest spalanie: plastikowych opakowań, opakowań typu TETRAPAK (np. opakowania po mleku), butelek PET, opon, wyrobów z gumy, resztek farb i rozpuszczalników, starych mebli, płyt wiórowych, odzieży, drewnianych elementów pokrytych farbami czy impregnatami. Lista niedozwolonych rzeczy jest znacznie dłuższa, jednak te najczęściej znajdowane były w trakcie kontroli w przydomowych kotłowniach.
Chcą walczyć ze smogiem, a sami trują
ZGC pod lupą NIK-u
31 sierpnia ub.r. ZGC złożył projekt o dofinansowanie ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego w ramach programu "Rozbudowa systemu ciepłowniczego o wysokosprawny układ ko-generacyjny z wykorzystaniem gazu w Zakładzie Gospodarki Ciepłowniczej Sp. z o.o.". Jak podają władze miasta, zadanie to zostało pozytywnie ocenione, co pozwoli na dofinansowanie 45% kosztów całkowitych inwestycji. Ma być ona zrealizowana w 2024 roku.
Pomysł na holding OZE
Zdaniem radnego Kucharskiego, zadaniem nowej spółki byłoby zagospodarowanie i wykorzystanie energii z odwiertu geotermalnego, a także budowa kilku obiektów nazywanych "farmami fotowoltaicznymi" na terenach miejskich, których nie ma obecnie możliwości wykorzystania pod inwestycje. - Tu wskazuję działkę o powierzchni 2,5 hektara przy zbiegu ul. Wysokiej i Piaskowej. Proponuję wyłączenie tego obszaru z przeznaczeniem pod wysypisko i zagospodarowanie na czas rewitalizacji (około 25-30 lat) pod budowę gruntowej instalacji fotowoltaicznej. Spółka dzięki tym działaniom będzie mogła zgodnie z przepisami odsprzedawać energię elektryczną na rzecz innych jednostek samorządu, tworząc efekt synergii - mówi radny P. Kucharski.
Wizja radnego jest dosyć ciekawa. Jeżeli nowa spółka funkcjonowałaby na podobnych do krakowskiego holdingu zasadach, to we współpracy z ZGWK mogłaby pozyskać środki, a następnie zrealizować projekt spalarni odpadów komunalnych, prowadzić edukację ekologiczną, realizować projekty związane z pomocą w pozyskaniu środków i wykonawców do instalacji w obiektach komunalnych pomp ciepła lub innych niskoemisyjnych źródeł ciepła. Tak funkcjonująca jednostka mogłaby też prowadzić konsultacje i opiekę nad wnioskami mieszkańców przy likwidacji starych źródeł ciepła na paliwa stałe, w tym węgiel.
Krzysztof Krasnodębski



Komentarze