Nie żyje 60-letni mężczyzna potrącony przez bmw w okolicach Wólki Krzykowskiej (gm. Ujazd).
- Pod nadzorem prokuratury wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia. Ustaliliśmy, że do potrącenia doszło podczas wymijania pojazdów. Pieszy nie miał na sobie elementów odblaskowych i poruszał się niewłaściwą stroną jezdni - mówi nadkom. Andrzej Mela, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego tomaszowskiej policji.
Pogoda w ostatnich dniach zrobiła się bardzo jesienna. Deszcz, wiatr i nieprzyjemnie zimno. Tak było w sobotę, 18 września. Około godz. 20.00 doszło do wypadku na drodze powiatowej łączącej Ujazd z Wolborzem.
Z ustaleń policji wynika, że w okolicach Wólki Krzykowskiej 29-latek kierujący bmw potrącił idącego jezdnią 60-letniego mieszkańca powiatu tomaszowskiego. Na miejsce zdarzenia zostali wezwani strażacy (z PSP i OSP w Ujeździe), również zespół pogotowia i policja. Ratownicy reanimowali rannego pieszego. Niestety obrażenia były zbyt poważne. Nie udało się go uratować, poniósł śmierć na miejscu. Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tej tragedii.
- Z dotychczasowych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło przy padającym deszczu, na nieoświetlonym odcinku drogi, poza terenem zabudowanym. Kierujący bmw jechał w kierunku Ujazdu i wymijał nadjeżdżający z przeciwka pojazd. Wtedy doszło do potrącenia pieszego, który nie miał na sobie elementów odblaskowych i szedł niewłaściwą stroną jezdni, w tym samym kierunku, w którym jechało bmw. Kierujący tym pojazdem oślepiony światłami nadjeżdżającego z przeciwka pojazdu mógł nie zauważyć pieszego - wyjaśnia naczelnik tomaszowskiej drogówki.
Odblaski mogą uratować życie
Zgodnie z prawem o ruchu drogowym, piesi po zmierzchu mają obowiązek noszenia elementów odblaskowych poza obszarem zabudowanym. Jednak w trosce o własne bezpieczeństwo powinni zakładać kamizelki widoczne z daleka przez kierowców również w obszarze zabudowanym. Po zmroku pieszy w ciemnym ubraniu, bez odblasków na odzieży jest widziany przez kierującego pojazdem dopiero z odległości około 40 metrów. Jeśli ma na sobie kamizelkę lub inny element odblaskowy, to widać go już z odległości 150 m. Wtedy kierowca ma czas na reakcję. Zdąży zahamować, zwolnić i bezpiecznie ominąć pieszego.
- Można stosować odblaski w różnej formie. Najbardziej popularne są kamizelki i opaski, ale widoczne są też zawieszki, a nawet torby na zakupy świecące się z daleka. Powinny być umieszczone w takim miejscu, żeby znalazły się w polu działania świateł samochodowych i były zauważalne dla kierujących, nadjeżdżających z obydwu kierunków - mówi nadkom. A. Mela.
ag
Fot. OSP Ujazd



Komentarze