W Rzeczkowie (gm. Będków) zapalił się budynek inwentarski. Spłonął dach, narzędzia, maszyny rolnicze, zboże i słoma. Nie udało się uratować wszystkich zwierząt.
W sobotę, 4 września około godz. 12.30 nad Rzeczkowem pojawiły się gęste, czarne chmury dymu. Były widoczne w promieniu około 30 kilometrów.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze budynku inwentarskiego. Do działań gaśniczych zostały skierowane cztery zastępy PSP w Tomaszowie Maz. oraz sześć zastępów OSP: w Będkowie, Rzeczkowie, Zacharzu, Sługocicach i Ujeździe. Łącznie 36 strażaków - wyjaśnia bryg. Marcin Dulas, rzecznik komendanta powiatowego PSP w Tomaszowie Maz.
Jeszcze przed przybyciem zastępów straży pożarnej właściciel budynku rozpoczął ewakuację zwierząt na pobliską łąkę. Na miejsce przybył lekarz weterynarii i pogotowie energetyczne.
Działania ratowniczo-gaśnicze trwały ponad cztery godziny. Strażacy gasili płonącą stodołę, ale podawali też prądy wody w obronie przyległych budynków. Brali też udział w ewakuacji zwierząt. Niestety nie wszystkie udało się uratować.
- W wyniku zdarzenia spaleniu uległ: budynek inwentarski (340 m2 dachu drewnianego krytego papą, 170 m2 dachu krytego blachą, instalacje techniczne, opaleniu uległy ściany), wyposażenie budynku (dmuchawa z silnikiem, dwie spawarki, prostownik przemysłowy, motocykl WSK, śrutownik, silniki elektryczne oraz inne drobne narzędzie), płody rolne (dwie tony zboża, 10 balotów siana, 40 balotów słomy oraz 43 m3 siana) - wymienia bryg. M. Dulas.
Uszkodzony został też przyległy budynek mieszkalny. Opaleniu i okopceniu uległa elewacja. Zniszczone zostały cztery okna, 15 metrów bieżących rynien i podbitka na powierzchni około 15 m2.
Przypuszczalną przyczyną zdarzenia było uszkodzenie izolacji przewodów elektrycznych. Straty oszacowano wstępnie na około 200 tys. zł.
ag



Komentarze