- Jesień tego roku oznacza zbiegnięcie się sezonu grypowego z czwartą falą zachorowań na COVID-19. Choroby te dają bardzo podobne objawy, dlatego warto zmniejszyć ryzyko zakażenia się wirusem grypy poprzez szczepienie - podkreśla prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, inicjatywy społecznej niezależnych ekspertów medycznych.
Pierwsze partie tegorocznych szczepionek przeciw grypie (ich skład ustalany jest przez WHO na każdy sezon w oparciu o wyselekcjonowane szczepy wirusa) trafiły do aptek na początku września. Bezpłatnie dostępne będą dla seniorów powyżej 75. roku życia i kobiet w ciąży. Z 50-proc. refundacją dla: osób w wieku 65-74 lat oraz 18-64 lat z chorobami współistniejącymi, a także - zarówno preparaty domięśniowe, jak i donosowe - dzieci od 2 do 5 lat (są szanse, że w listopadzie zostanie ona rozszerzona na dzieci od 6. do 24. miesiąca życia oraz od 5. do 18. r.ż.). Pozostali mogą je kupić za pełną odpłatnością. Przynajmniej w teorii. Niestety, póki co nie ma ich zbyt wiele - choć poszczególne preparaty mają status produktów reglamentowanych, są bardzo trudno dostępne. Wg danych z serwisu KtoMaLek.pl, VaxigripTetra w Tomaszowie jest na stanie tylko jednej apteki, pozostałych preparatów nie ma wcale.
Szczepionki mają - jak co roku - docierać do Polski stopniowo, do końca listopada zaplanowano 12 transz. Łącznie blisko 4 mln dawek, z czego 1,36 mln trafi do aptek, 760 tys. do ZOZ-ów, resztę kupi Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych. Oby dostawom i dystrybucji nie towarzyszyły zamieszanie i bałagan "przećwiczone" przed rokiem.
wk




Komentarze