W tomaszowskim schronisku na nowy dom czekają:
Lopek - niewielki, zagubiony pies, który do schroniska trafił z ulicy. Był w opłakanym stanie. Pierwsze dni były dla niego bardzo trudne. Leżał na betonie i trząsł się ze strachu. Dopiero po kilku dniach zaczął otwierać się i przyzwyczajać do schroniskowej codzienności. Obecnie jest już lepiej. Lopek jest spokojny, kontaktowy i towarzyski, ale w zamknięciu bardzo nieśmiały.
Dopiero na spacerze zamienia się w fajnego, przyjaznego psa. Proces uczenia go spacerowania na smyczy trwał długo, ale teraz radzi sobie już bardzo dobrze. Na ten moment nie wiadomo, jaki jest jego stosunek do innych psów, ale prawdopodobnie "dogada" się ze spokojnym czworonogiem. Lopek będzie idealnym towarzyszem dla całej rodziny, doskonale odnajdzie się w mieszkaniu. Jest zaszczepiony i zaczipowany, przed adopcją czeka go kastracja.
Rupert - majestatyczny, duży i piękny pies. Do schroniska trafił z ulicy. Był zadbany, ułożony, być może tylko się zgubił, ale właściciel nie zgłosił się po niego. Jest otwarty, przyjazny i kontaktowy. Lubi obecność ludzi, ich zainteresowanie, głaskanie. Ceni sobie swobodę. Jest bardzo chętny do nauki i pracy z człowiekiem. Ma dużo energii. Lubi ruch i możliwość niczym nieskrępowanego pobiegania po wybiegu, ale zdecydowanie bardziej ceni sobie spacery. Smycz nie stanowi dla niego kłopotu. Rupert "dogaduje się" ze spokojnymi suczkami, nie wiadomo, jaki jest jego stosunek do innych samców. Najlepiej gdyby trafił do osób aktywnych, chętnych do pracy i szkolenia psa, bo właśnie w takiej roli Rupert idealnie się odnajdzie. Zwierzę jest zaszczepione, zaczipowane i wykastrowane - gotowe do adopcji.
Piknik - trafił do schroniska z ulicy. Wcześniej przez blisko dwa tygodnie błąkał się po mieście, choć głównie koczował na konkretnej ulicy. Prawdopodobnie został tam porzucony i wiernie czekał na ponowne pojawienie się swojego opiekuna, nie wiedząc, że ten nie zamierza po niego wrócić. Był kompletnie przerażony, brudny i zaniedbany. Początki były ciężkie. Całe dnie spędzał wciśnięty w kąt boksu, trząsł się ze strachu, unikał kontaktu. Kilka tygodni trwało, nim się przełamał i zaczął otwierać na wolontariuszy w schronisku. Dziś to cudowny, przyjazny pies spragniony kontaktu z człowiekiem. Świetnie radzi sobie na smyczy, spaceruje grzecznie, niemal przy nodze. Dobrze "dogaduje się" z innymi psami i lubi dzieci. Piknik jest zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany
W sprawie adopcji psów i kotów oraz szczegółowych informacji na ich temat można dzwonić pod numery tel. 793-990-900, 600-344-365 i 517-023-068 lub pisać na adres:
Pokaż galerie
J.D.



Komentarze