Niedziela, 11 stycznia 2026, Imieniny: Feliksa, Honoraty, Marty

 

plot m- Tu się nie da normalnie funkcjonować. Wieczorami i w nocy jest hałas, nie można spać. Wszędzie pełno śmieci. Na tę szkołę przekazano miliony złotych z publicznych pieniędzy. Wszystko zdewastowane i nikogo to nie interesuje - denerwuje się jeden z mieszkańców ul. Wandy Panfil.

Co takiego dzieje się w Szkole Podstawowej nr 1?

Szkoła Podstawowa nr 1 dysponuje jednym z największych w Tomaszowie kompleksem sportowym, w skład którego wchodzą: boiska do gry w piłkę nożną i koszykówkę oraz bieżnia lekkoatletyczna. Nie tak dawno został oddany do użytku tor wrotkarski. Z udogodnień mogą korzystać nie tylko uczniowie z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4. Obiekt jest dostępny całą dobę dla mieszkańców, którzy popołudniami - szczególnie w okresie wakacyjnym - uprawiają tam sport bądź przychodzą z dziećmi na spacer.

Niestety obiekt upodobali sobie również ci, którzy nie powinni się tam znajdować. "Idziemy na jedynkę" - tak mówi młodzież z całego Tomaszowa, która w późnych godzinach popołudniowych i wieczornych, a także w nocy urządza tam sobie libacje alkoholowe. To samo niestety robią dorośli. Z nieoficjalnego źródła dowiedzieliśmy się, że teren obserwowany jest przez policjantów Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji. Co takiego dzieje się w szkole?

Pełno śmieci, wszystko zdewastowane

- Mieszkamy w bloku wzdłuż tych boisk i w trakcie wakacji właściwie nie da się tutaj wieczorami funkcjonować. Teren od popołudnia jest okupowany przez młodzież, nikt tego miejsca nie nadzoruje, nie jest ono także w żaden sposób zamykane na noc - mówi pan Kamil, mieszkaniec ul. Wandy Panfil.
Niestety tak właśnie jest. Wieczorami na terenie szkoły przebywa nawet kilkadziesiąt osób. I to nie w celach rekreacyjnych czy uprawiania sportu. Efekt jest taki, że dosłownie wszędzie leżą butelki po alkoholu i inne śmieci. - Sprzątamy codziennie, wynosząc kilka worków. Najgorzej jest latem. Ci ludzie urządzili sobie tutaj śmietnisko i czują się bezkarni - mówi jeden z pracowników gospodarczych szkoły.
Posprzątać można i trzeba, ale niektórych efektów alkoholowych libacji usunąć się nie da. Obecnie w szkole zniszczone są stojące wzdłuż boisk wiaty, a krzesełka znajdujące się pod nimi najwidoczniej się komuś spodobały. Co jakiś czas znikają kolejne. Elewacja budynku szkoły "ozdabiana" jest farbą w sprayu. Pojawiają się coraz to nowe niecenzuralne napisy.

Zamknijcie to boisko! Ale co to da?

Zdaniem mieszkańców osiedla boisko powinno być zamykane po zakończeniu zajęć szkolnych. Dyrekcja zwraca jednak uwagę, że nie można ograniczać dostępu do obiektu mieszkańcom Tomaszowa. Poza tym czasowe ograniczenie dostępu do obiektu przyniosło efekt odwrotny do zamierzonego. - Kiedy było już ciemno, zamykaliśmy teren, dochodząc do wniosku, że nikt już nie będzie korzystał z boiska. Skończyło się tak, że mamy powyłamywane przęsła w ogrodzeniu, zdewastowany został plac zabaw - mówi Ewa Służewska, dyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4. - Zależy mi, żeby to towarzystwo pogonić. Niedługo będziemy oddawać do użytku przepiękne patio. Chcemy, żeby było utrzymane w dobrym stanie - dodaje.
Osoby przebywające na terenie szkoły zachowują się głośno. Jak mówią mieszkańcy osiedla, w tym rejonie jest wyjątkowa akustyka. Hałas powoduje, że nie mogą spać. Skoro terenu szkoły nie można zamknąć, to czy jest inne rozwiązanie? - Problem niestety jest od lat. Upodobali sobie teren naszej szkoły. Jest dużo miejsca, jest gdzie usiąść, jest zadaszenie, nie pada na nich. Prowadziliśmy rozmowy z pracownikami Urzędu Miasta odnośnie objęcia terenu szkoły monitoringiem miejskim. Nie jest to jednak takie proste ze względów technicznych - wyjaśnia dyrektorka szkoły.

Pracownicy reagują, a sprawcy próbują zastraszać

- Kiedyś podjechałam prywatnym samochodem. Nawet nic nie musiałam mówić. Te osoby od razu wstały i oddaliły się. Dowiedziałam się, że robili zdjęcia mojego samochodu i tablic rejestracyjnych. Osobiście się ich nie boję. Zawsze będziemy reagować - zapewnia E. Służewska.
Dyrekcja "jedynki" nie widzi innego rozwiązania jak częste zgłoszenia na policję. E. Służewska mówi, że osoby dopuszczające się chuligańskich wybryków trzeba napiętnować. - Dziwię się, że rodzinom z dziećmi nie przeszkadza to, co się dzieje. Kiedy nie ma pracowników szkoły, tylko oni mogą informować odpowiednie służby. Cieszę się, że mieszkańcy osiedla dzwonią na policję. Właśnie w taki sposób należy reagować. W trakcie jednej z ostatnich interwencji wylegitymowano 21 osób, ale wśród nich nie było uczniów naszej szkoły. Wśród nich była pijana 14-letnia dziewczynka. Ja się pytam - gdzie są rodzice tych dzieci? - zastanawia się dyrektorka szkoły.
Reagują również pracownicy spółdzielni mieszkaniowej "Przodownik". - Sam codziennie sprzątam nasze zaśmiecone tereny, więc wyjątkowo denerwuje mnie to, co tam się dzieje. Kiedy zwróciłem uwagę grupce osób na terenie tej szkoły, w odpowiedzi usłyszałem, że mam się zająć swoją robotą, bo jak nie, to mi łeb upie...ą - mówi jeden z dozorców.

Handlują narkotykami?

- Bardzo możliwe, że część z tych osób jest pod wpływem środków odurzających. Zachowują się w sposób bardzo śmiały, a czasami bezczelny - twierdzi E. Służewska. Może być w tym dużo prawdy. Interwencje związane z narkotykami potwierdza Straż Miejska. - Osobiście nie interweniowałem w tym miejscu, ale pamiętam jak nasz patrol zatrzymał tam grupę mężczyzn mających przy sobie dużą ilość środków odurzających - mówi jeden ze strażników.
Na dziwne zachowanie jednego z przebywających ostatnio na terenie boiska mężczyzny zwracają uwagę mieszkańcy osiedla. - Jest tam praktycznie codziennie. To dziwne, ale bardzo szybko zaprzyjaźnia się z grupkami nastoletnich dziewczyn. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie był od nich dwa razy starszy - mów pan Marcin, mieszkaniec ul. Granicznej. - Myślę, że tym, co dzieje się na terenie tej szkoły, powinien się w końcu ktoś zająć. Może wygląda to niewinnie, ale kiedyś dojdzie tu do tragedii. Jakiś czas temu widziałem nastolatki, które zachowywały się zupełnie normalnie. Nagle położyły się na trawie przy boisku i zasnęły. Zadzwoniłem na policję. Nie wiem, co działo się dalej, bo spieszyłem się do pracy - dodaje.

Służby interweniują, ale zbyt rzadko

- Była kiedyś taka akcja, żeby mieszkańcy podawali tzw. czarne punkty, gdzie wymagana jest wzmożona liczba patroli policji. Jako takie miejsce wskazaliśmy teren naszej szkoły - mówi dyrektorka szkoły.
Patroli jednak nie widać. Policja reaguje jedynie na telefoniczne zgłoszenia mieszkańców. Tych jednak jest bardzo mało. W okresie od 1 czerwca do 12 sierpnia było tylko sześć. - Dotyczyły zakłócenia ciszy nocnej oraz ładu i porządku publicznego w rejonie szkoły. Tylko w dwóch przypadkach potwierdzono naruszenie przepisów prawnych, które skutkowało nałożeniem na sprawców wykroczeń mandatów karnych - mówi st. asp. Grzegorz Stasiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Maz. - Wszystkie miejsca gromadzenia się młodzieży, w których może dochodzić do ich demoralizacji, są w ciągłym zainteresowaniu policjantów Zespołu ds. Nieletnich i Patologii. Ponadto miejsca te są objęte nadzorem terenowych dzielnicowych, a doraźnie w miejsca zagrożone kierowane są również służby patrolowe mające na celu zapobieżenie ewentualnym naruszeniom przepisów prawnych - dodaje.
13 sierpnia wysłaliśmy zapytanie e-mailowe do Straży Miejskiej. Pytaliśmy o ewentualne kontrole i interwencje na terenie szkoły w czasie wakacji. Brak odpowiedzi wcale nie dziwi. W ostatnim czasie dochodzi do sytuacji, że absencja jednego strażnika miejskiego podczas zmiany powoduje, że w mieście nie ma ani jednego patrolu.

Krzysztof Krasnodębski

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Z wizytą i upominkami u "Krasnoludków"

Uczniowie z I Liceum Ogólnokształcą...

Wycinka lasu w okolicach Białej Góry

– Ogromne obszary zostały całkowici...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

W Tomaszowie dużo więcej osób umiera, niż się rodzi

Co roku sprawdzamy w Urzędzie Stanu...

W orszaku "popłynęli" łodziami

Wierni z parafii św. Rodziny przy u...

Urząd Skarbowy informuje

14 stycznia w godz. 11.00–14.0...

Tragiczny sylwester

31 stycznia około godz. 21.50 na dr...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Światła i rogatki zamiast STOP-u

W ostatnich dniach starego roku zmi...

Przygotowania do wielkiego Finału WOŚP

"Zdrowe brzuszki naszych dzieci" to...

NAJNOWSZE

Mnóstwo chętnych do budowy bloków

Tuż przed świętami SIM KZN Łódzkie ...

Co dalej z przychodnią w Białobrzegach?

Część mieszkańców osiedla Białobrze...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

Juniorzy kontra seniorzy

Siatkówka mężczyzn w III lidze Trw...

Czas na półfinały

Siatkówka młodzieżowa Trwają młodz...

Kiedy zapadnie wyrok?

W Sądzie Rejonowym w Tomaszowie trw...

O zieleń miejską zadba Pol-Trak

Choć w najlepsze trwa zima, to wład...

Pomoc i serce dla bezdomnych

Podopieczni Schroniska dla Bezdomny...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Kolędy na góralską nutę

...wybrzmiały w minioną niedzielę, ...

 

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI
Instagram