10 sierpnia o godz. 18.00 na placach, skwerach i ulicach ponad 80 miast w Polsce odbyły się protesty przeciwko planom nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Do protestu dołączyli mieszkańcy Tomaszowa, którzy w około 100-osobowej grupie zgromadzili się na placu Kościuszki.
Wśród nich znalazły się przedstawicielki tomaszowskiego kongresu kobiet m.in. Ewa Radziewicz i Wanda Motyl, radni miejscy Michał Jodłowski, Michał Kucharski i Andrzej Wodziński a także radni rady powiatu Paweł Łuczak i Mariusz Strzępek.
Zdaniem uczestników protestu proponowane przez rząd PiS zmiany w ustawie godzą w podstawowe zasady niezależności mediów, obowiązujące w każdym demokratycznym państwie. Według projektu PiS koncesję na nadawanie programów radiowych i telewizyjnych mogą uzyskać jedynie grupy medialne, które mają siedzibę w państwach członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Warunek jest taki, że grupa medialna nie może być zależna od podmiotów zagranicznych spoza tego obszaru.
Zdaniem ekspertów, projekt ustawy wymierzony jest w stację TVN, która zarządzana jest za pośrednictwem spółki Polish Television Holding z siedzibą w Holandii. Wprawdzie Holandia należy do EOG, ale grupa TVN należy do amerykańskiego koncernu "Discovery", co pozostaje w sprzeczności z proponowanymi wymogami władz, ponieważ jest to obcy kapitał spoza EOG.
Zmiany w ustawie medialnej mają skłonić amerykańskiego udziałowca do sprzedaży swoich akcji i wycofania się z polskiego rynku medialnego. - Jeżeli przegramy sprawę Lex TVN, to za chwilę nastąpią kolejne kroki, które będą prowadziły do ograniczania niezależności innych mediów. Uciszenie mediów to jest tylko początek budowy autorytarnego państwa - mówili eksperci w trakcie senackiej debaty dotyczącej nowelizacji ustawy.
K. Krasnodębski
Komentarze