Niedziela, 11 stycznia 2026, Imieniny: Feliksa, Honoraty, Marty

 

rastaTrwa akcja zbierania podpisów pod petycją radnego miejskiego Adriana Witczaka w sprawie budowy nowego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Dyrektor Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta ocenia, że realizacja inwestycji możliwa jest tylko w porozumieniu z innymi gminami. Co na to ich wójtowie?

Schronisko dla bezdomnych zwierząt to bardzo smutne miejsce. Dziesiątki psów i kotów, które chciałyby mieć swoich właścicieli, przebywa w nie do końca dobrych warunkach. Post na Facebooku radnego Witczaka dotyczący petycji w sprawie budowy nowego schroniska spotkał się z dużym entuzjazmem osób, którym los zwierząt nie jest obojętny. Trzeba jednak przyznać, że pomysł nie jest nowy, a jego realizacja w żaden sposób nie rozwiązuje problemu bezdomności zwierząt.

Problem znany od lat

Już 2015 r. w budżecie miasta zabezpieczono 72.500 zł na wykonanie dokumentacji projektowej nowego obiektu dla bezdomnych zwierząt. Wpłynęło sześć ofert. Najkorzystniejszą, z ceną 69.000 zł, złożyło "Siergiej" Studio Architektury z Wrocławia. Wśród prawdopodobnych lokalizacji wymieniane były tereny przy ul. Henrykowskiej. Projekt był zrobiony i opłacony. Pod budowę przejęto również teren od spółki miejskiej i na tym niestety poprzestano. Upłynął termin pozwolenia na budowę i kosztowny projekt poszedł do kosza.
Pięć lat później, w lutym 2020 r., zespół kontrolny Komisji Rewizyjnej przeprowadził kontrolę w schronisku. W jej efekcie uznano, że niezbędna jest rewitalizacja wybiegu dla psów polegająca na nawiezieniu ziemi i zakupie wyposażenia. Zdaniem komisji należy też przygotować plan poprawy warunków bytowych zwierząt, wyrównać teren przy granicy z działką Zakładu Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej celem uzyskania dla nich dodatkowej powierzchni. Jak wynika z protokołu, konieczne jest przekazanie 10.000 zł na remont i zakup wyposażenia do gabinetu zabiegowego. Kolejne 20.000 zł potrzebne jest na coroczne akcje sterylizacji i kastracji kotów wolno żyjących. Komisja nie zauważyła potrzeby budowy nowego schroniska.
Pomysł jest za to pozytywnie oceniany przez wójtów gmin powiatu tomaszowskiego. Niektórzy jednak sceptycznie podchodzą do samego zbierania podpisów pod petycją. - Zdecydowanie warto się nad tym problemem pochylić. Może niekoniecznie tak medialnie, jak to robi pan radny Witczak. Jako samorządowiec ma narzędzia. Może przecież złożyć interpelację - mówi Piotr Majchrowski, wójt gminy Lubochnia. - Przy okazji robienia takiego cyrku, tylko po to, żeby dokopać prezydentowi Witko, problemu na pewno nie rozwiążemy. Wystarczy, że radny złoży wniosek do budżetu i będzie go popierał. Do tego nie potrzeba tysięcy podpisów - dodaje.

Kto za to zapłaci?

Wójtowie gmin informują, że rozmowy z władzami Tomaszowa na temat budowy nowego schroniska dla bezdomnych zwierząt miały miejsce 29 czerwca, przy okazji otwarcia Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, a więc znacznie wcześniej niż ogłoszona przez radnego Witczaka akcja zbierania podpisów. - Były to rozmowy na poziomie ogólnym. Nikt z magistratu nie przedstawiał szczegółów takiej inwestycji - mówi Marian Holak, wójt gminy Budziszewice.
Schroniskiem dla bezdomnych zwierząt administruje Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta. Jego dyrektor Szymon Michalak pozytywnie odnosi się do pomysłu budowy nowego schroniska. Komentując post radnego Witczaka, podkreśla jednak, że jego realizacja możliwa jest jedynie w projekcie międzygminnym. Czy wójtowie mogą pozwolić sobie na partycypowanie w kosztach? - Jestem zaskoczony informacją o takim pomyśle, musiałbym poznać koszty projektu i porozmawiać z Radą Gminy - twierdzi Jerzy Rebzda, wójt gminy Rokiciny.
- Nie znam kosztów, więc nie wiem, czy gminę na to stać - dodaje M. Holak.
Sam pomysł budowy schroniska wójtowie oceniają pozytywnie. Zgadzają się z dyrektorem ZDiUM-u, że powinien on być realizowany przez wszystkie gminy. - Idea jest ciekawa. W ramach związku międzygminnego jest znacznie więcej obszarów, którymi można by się wspólnie zająć - ocenia Artur Pawlak, wójt gminy Ujazd.
Włodarze gmin zwracają uwagę, że tego typu inwestycje powinny opierać się na jasnych zasadach finansowania. Według wójta gm. Budziszewice koszty powinny być podzielone proporcjonalnie do wielkości gminy. Natomiast Marek Kaźmierczyk, wójt gm. Rzeczyca, podkreśla, że schronisko powinno pobierać jednorazową opłatę za przyjęcie psa lub kota. Zwraca uwagę na zagrożenie przepełnienia przytuliska, jakim może być ustalenie stawki dobowej za pobyt zwierzęcia. Za przykład podaje schronisko w Wojtyszkach (powiat sieradzki), gdzie jednorazowo przebywało do 3000 psów. Nikt nie zajmował się adopcją, bo psy zarabiały przez to, że są. Były na comiesięcznych fakturach dla gmin, opiewających na ok. 5 zł od psa dziennie.

Mało sterylizacji i czipowania

Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli samorządy terytorialne powinny podejmować działania zmierzające do upowszechniania zabiegów kastracji lub sterylizacji zwierząt, zarówno wszystkich przebywających w schroniskach, jak i mających właścicieli. NIK zaleca również znakowanie i rejestrowanie wszystkich zwierząt.
Władze miasta podejmują działania zapobiegające niekontrolowanego rozmnażaniu się zwierząt. Mieszkańcy Tomaszowa od początku czerwca mogą składać wnioski o sfinansowanie zabiegu sterylizacji zwierząt. Niestety nie ma zbyt wielu zainteresowanych. Jak informuje Joanna Grześkowiak, p.o. rzeczniczki Urzędu Miasta, do 31 lipca do magistratu wpłynęło jedynie 56 wniosków. Wykonano tylko 14 zabiegów sterylizacji suk, 26 kotek.
Dużym problemem w walce z bezdomnością zwierząt jest brak możliwości identyfikacji właściciela porzuconych zwierząt. W większości krajów europejskich jest znacznie mniej bezdomnych czworonogów. Zdaniem wójtów gmin przyczyną jest brak ustawowego obowiązku czipowania zwierząt. Trzeba przyznać, że pod tym względem faktycznie jesteśmy w psim ogonie. W krajach, które najlepiej radzą sobie z problemem bezdomności zwierząt, obowiązek czipowania istnieje od wielu lat. Przykładowo w Niemczech od 2009 roku, a we Włoszech od 1991 roku. Tymczasem, jak wykazał w lutym ub.r. w trakcie kontroli Komisji Rewizyjnej radny miejski Piotr Kucharski, połowa zwierząt przebywających w tomaszowskim schronisku nie była zaczipowana.

Rozwiązaniem zwiększenie adopcji

- Budowa nowego schroniska ma sans, ale tylko z dobrze funkcjonującą fundacją bądź osobami z doświadczeniem w zakresie organizacji adopcji zwierząt. Im sprawniejsza sfera adopcyjna, tym więcej pieniędzy z gminy dla schroniska i tym więcej schronisko zarabia. W przeciwnym razie będzie się przepełniać, będzie trzeba tworzyć kolejne miejsca pracy, przez co wzrośnie jego utrzymanie - twierdzi M. Kaźmierczyk, wójt gminy Rzeczyca.
Trudno nie zgodzić się z jego słowami. Obecnie gminy płacą jednorazowo blisko 1500 zł za oddanie jednego psa do schroniska. Pobyt każdego zwierzęcia, co oczywiste, wiąże się z koniecznością jego utrzymania. Przy założeniu, że schronisko znajduje czworonogowi nowy dom w ciągu kilku dni, opłata otrzymana z budżetu gminy staje się czystym zyskiem.
Nie jest tajemnicą, że tomaszowskie schronisko swoimi "wymogami" nie zachęca potencjalnych właścicieli do adopcji zwierząt. Na tzw. wizytach przedadopcyjnych pracownicy wymagają, aby mieli oni zakupione miski na karmę. Nie mogą to być domowe naczynia. Niewystarczający jest też koc. Wśród wymogów pojawia się legowisko, które zainteresowani adopcją muszą mieć zakupione. Taka profesjonalna wyprawka w zależności od wielkości zwierzęcia to koszt rzędu 70-150 zł. O tego typu komplikacjach od dłuższego czasu informują nas czytelnicy, właściciele sklepów zoologicznych, a ostatnio samorządowcy. - Osobiście znam mieszkańców gminy zainteresowanych adopcją psa, którzy widząc tego typu wymogi, zrezygnowali i udali się w inne miejsce - mówi P. Majchrowski.
Trzeba przyznać, że takie wymogi przeczą zdrowemu rozsądkowi. Najważniejsza w posiadaniu zwierzęcia jest chęć poświęcenia mu czasu, zapewnienia jedzenia i odpowiednich warunków. Każdy, kto chce opiekować się psem czy kotem, jest w stanie to zrobić, nie mając profesjonalnego legowiska czy miski o odpowiedniej głębokości. Wystarczy ciepły kąt, stare naczynia kuchenne i odpowiednia troska właściciela.

Krzysztof Krasnodębski

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Z wizytą i upominkami u "Krasnoludków"

Uczniowie z I Liceum Ogólnokształcą...

Wycinka lasu w okolicach Białej Góry

– Ogromne obszary zostały całkowici...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

W Tomaszowie dużo więcej osób umiera, niż się rodzi

Co roku sprawdzamy w Urzędzie Stanu...

W orszaku "popłynęli" łodziami

Wierni z parafii św. Rodziny przy u...

Urząd Skarbowy informuje

14 stycznia w godz. 11.00–14.0...

Tragiczny sylwester

31 stycznia około godz. 21.50 na dr...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Światła i rogatki zamiast STOP-u

W ostatnich dniach starego roku zmi...

Przygotowania do wielkiego Finału WOŚP

"Zdrowe brzuszki naszych dzieci" to...

NAJNOWSZE

Mnóstwo chętnych do budowy bloków

Tuż przed świętami SIM KZN Łódzkie ...

Co dalej z przychodnią w Białobrzegach?

Część mieszkańców osiedla Białobrze...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

Juniorzy kontra seniorzy

Siatkówka mężczyzn w III lidze Trw...

Czas na półfinały

Siatkówka młodzieżowa Trwają młodz...

Kiedy zapadnie wyrok?

W Sądzie Rejonowym w Tomaszowie trw...

O zieleń miejską zadba Pol-Trak

Choć w najlepsze trwa zima, to wład...

Pomoc i serce dla bezdomnych

Podopieczni Schroniska dla Bezdomny...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Kolędy na góralską nutę

...wybrzmiały w minioną niedzielę, ...

 

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI
Instagram