27 lipca o godz. 17.15 w miejscowości Kolonia Olszowa koło Ujazdu doszło do bardzo groźnego wypadku. Jego sprawca był pijany i uciekł z miejsca zdarzenia. Jak udało się go zatrzymać?
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Maz. otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem trzech pojazdów. We wskazane miejsce niezwłocznie zostało wysłanych kilka radiowozów policji z tomaszowskiej komendy i komisariatu w Rokicinach.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze ustalili, że kierujący mazdą doprowadził do zderzenia z fordem, którego 62-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jadące za mazdą mini. Tym autem kierowała 22-letnia kobieta.
Kierowca uszkodzonej mazdy oddalił się z miejsca zdarzenia. Poważnych obrażeń ciała doznał kierujący fordem. Konieczne okazało się wezwanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który doleciał na miejsce po kilkunastu minutach i zabrał mężczyznę do szpitala w Łodzi. Kobieta kierująca mini została odwieziona przez zespół ratownictwa medycznego do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia.
Po kilku minutach świadkowie zdarzenia poinformowali policję, że w rejonie skrzyżowania Olszowa Piaski - Stasiolas udało im się ująć sprawcę wypadku, który kierował uszkodzoną mazdą. 35-letni mieszkaniec Tomaszowa kierował pojazdem, nie mając uprawnień. Z nieoficjalnego źródła dowiedzieliśmy się, że podczas obywatelskiego zatrzymania stawiał opór i był bardzo agresywny. Po zatrzymaniu mężczyzny policjanci poddali go badaniu na zawartość alkoholu. Miał 1,2 promila w wydychanym powietrzu.
Pijany kierowca nie podróżował sam. - Jak się okazało, podróżował wraz ze swoją 39-letnią partnerką oraz półtoraroczną córką. W wyniku zdarzenia kierowca i pasażerowie mazdy nie odnieśli żadnych obrażeń, ale okazało się, że matka dziecka również jest pod wpływem alkoholu i ma w organizmie blisko 2 promile - mówi st. asp. Grzegorz Stasiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Maz. - To zmusiło policjantów do zatrzymania również 39-latki i przekazania dziecka pod opiekę babci. Nieodpowiedzialni rodzice muszą się liczyć z konsekwencjami swojego zachowania, za które odpowiedzą przed sądem - dodaje.
Za niewywiązanie się z obowiązku opieki nad dzieckiem i narażenie go na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia rodzicom dziecka grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Jak informuje tomaszowska policja, 35-letni mieszkaniec Tomaszowa odpowie również za jazdę bez uprawnień i pod wpływem alkoholu oraz spowodowanie zdarzenia drogowego i ucieczkę z jego miejsca, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. - Serdecznie dziękujemy świadkom zdarzenia, którzy ujęli skrajnie nieodpowiedzialnego 35-latka. Musimy pamiętać, że za bezpieczeństwo w ruchu drogowym odpowiadamy wszyscy i każdy z nas może przyczynić się do tego, by na naszych drogach było mniej wypadków - mówi rzecznik tomaszowskiej policji.
Krzysztof Krasnodębski




Komentarze