Przyspieszenie procesu szczepień, rekomendacja rozważenia obowiązkowych szczepień dla personelu medycznego i nauczycieli i przeciwdziałanie agresji ruchów antyszczepionkowych - to tematy, jakie pojawiły się na kolejnym spotkaniu Rady Medycznej 26 lipca. Czy takie rozwiązania są konieczne?
Niezmiennie od 20 marca ub.r. na terenie Polski obowiązuje stan epidemii, ogłoszony rozporządzeniem ministra zdrowia. Ostatnie dane podawane przez resort zdrowia wprawdzie potwierdzają nowe zachorowania, jednak ich liczba jest znikoma.
Jak wynika z rządowego raportu, według stanu na 28 lipca w ciągu ostatniej doby w całym kraju zanotowano jedynie 138 nowych przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2, potwierdzonych pozytywnymi wynikami testów laboratoryjnych. Pobrano 39.100 próbek do badań. Liczba wyników pozytywnych wynosi więc tylko 0,35%. Zmarły trzy osoby. Dwie z nich miały choroby współistniejące.
W województwie łódzkim stwierdzono trzy nowe zachorowania na COVID-19. Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, w powiecie tomaszowskim nie było nowych przypadków zachorowania. Nie stwierdzono również zgonów. 108 mieszkańców pow. tomaszowskiego jest na kwarantannie.
Zgodnie z decyzją wojewody łódzkiego Tomaszowskie Centrum Zdrowia ma zabezpieczonych 25 łóżek dla pacjentów z COVID-19 na oddziale obserwacyjno-zakaźnym. Hospitalizowane są dwie osoby. Na pozostałych oddziałach nie ma zakażonych pacjentów. Zdrowy jest również personel.
Mimo że epidemii w naszym rejonie nie widać, rośnie liczba wykonywanych szczepień. Jak podaje Konrad Borowski, pełnomocnik ds. pacjenta TCZ, w dniach 19-27 lipca w punkcie szczepień w Arenie Lodowej zaszczepiono aż 1088 osób.
Dodatkowo tomaszowski szpital organizuje mobilne punkty szczepień. W ubiegłym tygodniu można było się zaszczepić szczepionką firmy Johnson & Johnson. W karetce pogotowia, która przyjechała do Twardej, zaszczepiło się 15 osób, zaś w Inowłodzu 20. - Będziemy organizować tego typu punkty szczepień przy okazji wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych w miarę możliwości organizacyjnych - informuje K. Borowski.
K. Krasnodębski



Komentarze