Dobiega końca budowa nowoczesnej wylęgarni drobiu firmy Roldrob. Obiekt powstaje na terenie gm. Lubochnia. Kiedy zacznie funkcjonować?
Przypomnijmy, że przeszkodą w realizacji inwestycji na terenie Tomaszowa okazała się petycja autorstwa radnego miejskiego Jarosława Batorskiego, według którego nowoczesna wylęgarnia drobiu miała być uciążliwa dla mieszkańców Niebrowa i Starzyc. W ubiegłym roku radny skutecznie przekonał do tego tomaszowian, zbierając wiele podpisów pod petycją, której postulatem było niewyrażenie zgody przez prezydenta miasta na realizację inwestycji.
Marcin Witko wystąpił do organów opiniujących o zajęcie stanowiska w tej sprawie, tj. wskazanie, czy dla inwestycji istnieje konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, a w przypadku stwierdzenia takiej konieczności poprosił o wskazanie zakresu raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.
Wszystkie organy opiniujące zajęły stanowisko, iż dla przedmiotowej inwestycji nie istnieje konieczność przeprowadzenia takiej oceny. Marcin Witko nie miał obowiązku podejmowania dalszych działań, ale postanowił dopiąć swego. Nałożył na Roldrob obowiązek przedłożenia raportu. Skutek jest taki, że zarząd spółki miał dość utrudniania rozpoczęcia prorozwojowej inwestycji i na jej realizację znalazł inne miejsce. A w wyniku działań radnego Batorskiego i prezydenta Witko budżet miasta stracił wpływy z tytułu podatku od nieruchomości - około 120.000 zł rocznie, zaś z tytułu podatku dochodowego 300.000 zł, co daje łącznie 420.000 zł. W ciągu 5 lat do budżetu miasta mogłoby wpłynąć ponad 2.000.000 zł.
To, co nie spodobało się władzom Tomaszowa, z otwartymi rękami przyjął wójt gminy Lubochnia Piotr Majchrowski. Wszelkie formalności zostały dopełnione w ciągu kilku tygodni. - Udało nam się przyciągnąć kolejnego inwestora na teren naszej gminy. To samo w sobie jest olbrzymią korzyścią. Należy podkreślić, że nowy zakład to kolejne miejsca pracy dla mieszkańców i podatki, które zasilą nasz budżet - mówił w listopadzie ub.r. P. Majchrowski.
Teraz inwestycja dobiega końca. - Wszystko jest na dobrej drodze. Prace przebiegają terminowo. Wiele wskazuje na to, że nasza inwestycja ruszy szybciej niż przewidywaliśmy - mówi Adam Sojka, prezes Roldrobu. - Właściwie wszystko zależy od kwestii formalnoprawnych. Pierwotny plan był taki, żeby we wrześniu rozpocząć działalność. Na początku będzie to forma testowa. Jest szansa, że zaczniemy działać już pod koniec sierpnia - dodaje.
Obiekt jest praktycznie w całości wykończony. Instalowanie urządzeń jest bardzo zaawansowane. Zarząd spółki informuje jednak, że nie zamierza podejmować pochopnych decyzji o uruchomieniu produkcji, mimo że tak naprawdę zakład mógłby zacząć już funkcjonować. - Jest to zupełnie nowa instalacja, najnowsza technologia, której nie używaliśmy do tej pory. Nasza koncepcja jest bardzo prosta. To, co robimy dzisiaj na ul. Orzeszkowej, przesuniemy do zakładu w gminie Lubochnia przy tej samej skali produkcyjnej. Taka faza testowa potrwa kilka miesięcy. Za wstępną część rozruchową będą odpowiadać obecni pracownicy naszej firmy - wyjaśnia A. Sojka.
Wylęgarnia drobiu to również zakład wymagający spełnienia wielu rygorystycznych warunków, które decydują o jakości całego procesu hodowli. - Przy prowadzeniu wylęgu należy zachować bardzo rygorystyczne warunki w zakresie temperatury powietrza i wentylacji. Moment wyklucia się piskląt jest bardzo ważny. Należy zapewnić odpowiedni dostęp do świeżego powietrza. Wylęg odbywa się w pomieszczeniu, w którym panuje temperatura, powiedzmy, 28 stopni. Różnica już kilku stopni może powodować przeziębienie pisklaków - tłumaczy nasz rozmówca.
Zarząd Roldrobu wskazuje również na kompetencje pracowników konieczne do tego, aby cały proces przebiegał prawidłowo. - Kupujemy technologię, która teoretycznie powinna dawać tę dobrą jakość, ale bez ludzi i ich doświadczenia efekt może być mierny - mówi A. Sojka.
Pozostaje pytanie, co ze starą wylęgarnią? Wśród mieszkańców Niebrowa pojawiają się pogłoski, że Roldrob ma nie rezygnować z działalności w dotychczasowej lokalizacji. Niektórzy mówią nawet o jej rozszerzeniu. Prezes Roldrobu dementuje. - Stara wylęgarnia będzie przeznaczona do zamknięcia. Inwestycja była po to, żeby zmodernizować to, co dziś robimy, a także zwiększyć skalę produkcji. Żadnej innej działalności na ul. Orzeszkowej obecnie nie planujemy. Obiekt zostanie najprawdopodobniej wystawiony na sprzedaż - mówi A. Sojka.
Krzysztof Krasnodębski
Komentarze