Granitowe płyty, jakimi jest wyłożony centralny i chyba reprezentacyjny plac Tomaszowa, są brudne i to bardzo.
Plamy, nie tylko z oleju kapiącego z parkowanych aut, których na placu miało nie być, przyklejona guma do żucia. Nie robi to dobrego wrażenia. Miejsca pod drzewami przykryte żelaznymi kratownicami pełne są śmieci.
Ciągle brak jest stanowisk dla rowerów na południowej pierzei, a miały być. Cykliści przypinają rowery do drzew i słupów. Są też pieńki po wyciętych drzewach. Można zobaczyć miejsca, gdzie brakuje brukowej kostki na pokrywach studzienek. Czy nie czas zrobić porządek? Może pan prezydent przejdzie się po placu, oceniając, czy mamy rację?



Komentarze