11 lipca tuż po północy dyżurny tomaszowskiej policji otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców Tomaszowa, że na osiedlu Hubala nieznany mężczyzna (mimo późnej pory) majstruje przy podwoziu auta zaparkowanego na parkingu.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze zauważyli mężczyznę leżącego pod oplem. Kiedy zorientował się, że ktoś się do niego zbliża, zaczął uciekać. Zostawił pod autem część narzędzi, którymi próbował zdemontować katalizator spalin.
Policjanci pobiegli za nim, krzycząc, żeby się zatrzymał. Mężczyzna nie reagował. Po chwili funkcjonariusze zatrzymali uciekiniera, którym okazał się 43-letni mieszkaniec Tomaszowa. Przy mężczyźnie znaleziono również inne narzędzia, które miały mu pomóc w demontażu i kradzieży katalizatora (o wartości ponad 800 zł). Przyznał się do popełnienia przestępstwa. Usłyszał zarzut usiłowania kradzieży, za który grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.



Komentarze