Niedziela, 11 stycznia 2026, Imieniny: Feliksa, Honoraty, Marty

 

prad mSetki osób bez prądu i to czasem przez kilka dni. Taki, oprócz zniszczeń domów, posesji, aut czy nagrobków, jest bilans nawałnicy, która przeszła przez powiat tomaszowski w piątek, 9 lipca. Ludzie wyrzucają popsute jedzenie, nie mają wody, siedzą przy świeczkach i płaczą z powodu strat. Elektromonterzy pracują non stop.

Wiało i padało bardzo mocno. Drzewa i gałęzie łamały się jak zapałki. Często spadały na linie energetyczne i w wielu domach miasta i powiatu ludzie zostali bez prądu.

Było jeszcze jasno, naszykowałam świeczki i ponalewałam wody w różne naczynia, bo wiadomo, że jak prądu nie byłoby dłużej, wody bym nie miała. Pompa nie działa - mówi jedna z mieszkanek domku jednorodzinnego w Tomaszowie. - Na szczęście w nocy, po kilku godzinach, prąd włączyli, więc problemu z wodą nie było - dodaje.

Ale jej sąsiadka, starsza pani, która korzysta z kuchenki z gazem z sieci (a nie z butli) nie miała jak nawet podgrzać sobie wody na herbatę. Sąsiedzi pomogli. Nazajutrz, w sobotę, energia była już bez zakłóceń. Nie wszyscy mieli tyle szczęścia. W drugiej części miasta, w Białobrzegach, nie było prądu dłużej. Oczywiście sytuacja zależała od danej ulicy. - Nie miałam prądu aż do niedzieli wieczorem i też był on częściowo wyłączany. Nie mogłam korzystać z wszystkich gniazdek. Gdy naprawili awarię, cieszyłam się jak dziecko, bez prądu człowiek jest sparaliżowany - mówi mieszkanka ulicy Michałowskiej. Ludzie tam mieli wielki problem przez weekend. Kto mógł, pożyczał agregatory. Kto nie miał takiego urządzenia, miał problem z jedzeniem psującym się w lodówkach i zamrażarkach. - Z tego, co wiem, cała linia była porwana. W niedzielę przełączali prąd, raz był na Michałowskiej, raz na Cisowej - opowiada mieszkanka.

Ale to jeszcze nic w porównaniu z tym, co było w Przesiadłowie w gm. Ujazd. W poniedziałek, 12 lipca zadzwoniła do nas mieszkanka tej miejscowości. Zła i zapłakana. - Żyję teraz jak w średniowieczu, a do zakładu energetycznego jeszcze nie mogłam się tyle czasu dodzwonić. Całe godziny wybierałam numer, aż w końcu, jak się dodzwaniałam, to mnie zwodzili. Raz mówili, że prąd będzie 10 lipca, raz, że 11, a dziś się dowiedziałam, że najwcześniej w środę, 14 lipca. Jak tak można?Ja rozumiem, że była burza, ale czemu ta sytuacja trwa tak długo? - powiedziała nam zdenerwowana mieszkanka Przesiadłowa. - Wszystko aż śmierdzi z lodówki. A przecież tak duże rachunki płaci się za prąd - dodała rozżalona.

Podobne problemy mieli mieszkańcy Cekanowa. - Nadal nie ma u nas prądu, a jest poniedziałek. Lodówka cała rozmrożona. Jedzenie wyrzucam kurom - mówi mieszkanka ul. Głównej w Cekanowie. - Nie ma jak zrobić prania, normalnie zrobić obiadu. We wtorek, 13 lipca zadzwoniła do nas zapłakana Monika Reszka-Pawlak z ul. Parkowej w Ujeździe. - Właśnie stoję przez zakładem energetycznym w Tomaszowie. Powiedziałam do jakiegoś kierownika, że chcę zadośćuczynienia za moje straty, za całe mięso, owoce, wszystko, co miałam porozmrażane przez to, że prądu nie miałam 5 dni. Powiedzieli, że mają dużo takich spraw. Nawet nie usłyszałam przepraszam - żali się kobieta. W czasie, gdy była burza, była na ważnym wyjeździe. Musiała wracać z powodu sytuacji, bo w domu oprócz dorosłych dzieci ma 90-letnią mamę. - Zostaliśmy bez wody i prądu na tyle czasu z osobą wymagającą opieki. Sekretarka z Urzędu Gminy powiedziała, że wójt nie ma czasu rozmawiać, potem dodała, że to nie leży w jego kompetencjach. Ja rozumiem, że to PGE, a nie gmina, ale od czego mamy rządzących - płakała bezsilna kobieta.

O tym, że życie bez energii elektrycznej jest w XXI w. bardzo ciężkie, przekonali się nie tylko nasi rozmówcy. Dowiedzieliśmy się, że po przejściu burzy 9 lipca bez zasilania na terenie działania Rejonu Energetycznego Tomaszów było ponad 20 tys. odbiorców (w niedzielę). - Wczoraj (niedziela, 11 lipca - przyp. red.) w godzinach wieczornych przywróciliśmy zasilanie na wszystkich liniach średniego napięcia. Dziś kontynuowane są prace na liniach niskiego napięcia - informuje Bożena Matuszczak-Królak, specjalistka Wydziału Organizacyjnego PGE Dystrybucja SA.

Skalę zniszczeń obrazuje liczba zniszczonych słupów. To 31, w tym 9 solidnych konstrukcji średniego napięcia oraz kilometry zerwanych przewodów. - W wielu przypadkach musimy odbudować linie niemal od podstaw. W trudnych warunkach terenowych. Skala zniszczeń jest ogromna - dodaje przedstawicielka PGE.

Dowiedzieliśmy się także, że w terenie pracują wszystkie brygady techniczne wspomagane przez inne jednostki organizacyjne oddziału oraz firmy zewnętrzne. - Elektromonterzy pracują już czwartą dobę po kilkanaście godzin. Ze względu na wielkość zniszczeń prace naprawcze potrwają również we wtorek. Obecnie bez prądu pozostaje ok. 250 odbiorców. Awarie należy zgłaszać na nr 991, tu funkcjonuje centrum zgłoszeniowe. Wiemy, że niestety ze względu na skalę awarii są trudności z dodzwonieniem się. Prosimy o wyrozumiałość - mówi Bożena Matuszczak-Królak. PGE sprawdziło też lokalizacje (podane w artykule) z problemami z brakiem energii. - Prace naprawcze na ul. Michałowskiej i Cisowej polegające na usuwaniu powalonych drzew z linii 15kV i naprawie zerwanych przewodów w bardzo trudnym i podmokłym terenie były wykonane 11 lipca. Zakończyły się tuż po godzinie 15. Od rana na stacji 15/0,4kV, zasilającej powyższe adresy, był postawiony agregat prądotwórczy. W tej właśnie chwili dokonywane są naprawy we wsi Przesiadłów - poinformowała nas w poniedziałek po południu B. Matuszczak-Królak.

Joanna Dębiec

Fot. Małgorzata Kępa, OSP Białobrzegi

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Z wizytą i upominkami u "Krasnoludków"

Uczniowie z I Liceum Ogólnokształcą...

Wycinka lasu w okolicach Białej Góry

– Ogromne obszary zostały całkowici...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

W Tomaszowie dużo więcej osób umiera, niż się rodzi

Co roku sprawdzamy w Urzędzie Stanu...

W orszaku "popłynęli" łodziami

Wierni z parafii św. Rodziny przy u...

Urząd Skarbowy informuje

14 stycznia w godz. 11.00–14.0...

Tragiczny sylwester

31 stycznia około godz. 21.50 na dr...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Światła i rogatki zamiast STOP-u

W ostatnich dniach starego roku zmi...

Przygotowania do wielkiego Finału WOŚP

"Zdrowe brzuszki naszych dzieci" to...

NAJNOWSZE

Mnóstwo chętnych do budowy bloków

Tuż przed świętami SIM KZN Łódzkie ...

Co dalej z przychodnią w Białobrzegach?

Część mieszkańców osiedla Białobrze...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

Juniorzy kontra seniorzy

Siatkówka mężczyzn w III lidze Trw...

Czas na półfinały

Siatkówka młodzieżowa Trwają młodz...

Kiedy zapadnie wyrok?

W Sądzie Rejonowym w Tomaszowie trw...

O zieleń miejską zadba Pol-Trak

Choć w najlepsze trwa zima, to wład...

Pomoc i serce dla bezdomnych

Podopieczni Schroniska dla Bezdomny...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Kolędy na góralską nutę

...wybrzmiały w minioną niedzielę, ...

 

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI
Instagram