Wojciech Panas, utytułowany motoparolniarz polskiej kadry, wielokrotny medalista mistrzostw Polski, Europy i Świata znów stanął na podium. Tym razem sukces odniósł w XXIII Motoparalotniowych Mistrzostwach Polski w Krośnie.
XXIII Motoparalotniowe Mistrzostwa Polski zakończyły się 3 lipca. W zawodach udział wzięli najlepsi piloci z całej Polski.
- Zawody były dość długie i męczące. Zaczęliśmy latać w poniedziałek o świcie a ostatni lot wykonaliśmy w piątek. Praktycznie codziennie o świcie i wieczorem rozgrywaliśmy konkurencje. Zmęczenie dawało się odczuć. Dodatkowo doskwierały upały, a ja miałem problem z silnikiem. Lataliśmy zadania nawigacyjne, sprawnościowe, ekonomiczne oraz tzw. combo - czyli połączenie kilku konkurencji w jedną - opowiada mieszkający w Tomaszowie Wojciech Panas. W czasie rozgrywek zawodnicy mieli różne niespodzianki, nie zawsze miłe. Jednego dnia, kiedy byli w powietrzu, zaskoczyły ich silne opady deszczu, które spowodowały, że lądowali w bardzo trudnych warunkach. - Części udało się lądować na lotnisku, ale kilka załóg podjęło odpowiedzialną decyzję o lądowaniu w terenie przygodnym. Na szczęście wszyscy cali i zdrowi wrócili na lotnisko - wspomina mistrz. Wojciech Panas dał radę i mimo niesprzyjających okoliczności został mistrzem Polski w kategorii wózki jednoosobowe.
Kolejne wyzwania, które przed nim, to zawody slalomowe w pierwszym tygodniu sierpnia w miejscowości Jutrosin. - W ostatnim tygodniu sierpnia zapraszamy na zbiornik wodny do Przykony na Motoparalotniowe Slalomowe Mistrzostwa Polski - zachęca tomaszowski zawodnik.
Gratulujemy.
J.D.



Komentarze