Ratowała córkę, teraz walczy o nogę - TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy

Sobota, 3 października 2026, Imieniny: Bogumiła, Gerarda, Józefy

 

karalus mO Karolinie Karalus, matce, która niemal straciła życie, ratując swoją córkę przed zjeżdżającym samochodem, a teraz walczy o sprawność, pisaliśmy w 2 numerze naszej tegorocznej gazety z 9 stycznia. Historia kobiety wzruszyła tysiące osób w całej Polsce i jest ona już po pierwszej innowacyjnej w Polsce operacji.

Karolina Karalus pracowała w naszym mieście przez 20 lat. Kiedy wyszła za mąż, przeniosła się do niego w okolice Skierniewic. Tam w miejscowości Płyćwia latem 2018 r. doszło do dramatu - zaparkowane auto pani Karoliny zaczęło się staczać wprost na wózek, w którym siedziała jej roczna córeczka Ala.

Obie z teściową pobiegły na ratunek. Samochód wjechał w Karolinę i przygniótł do ściany budynku. Doznała urazu głowy, lewej ręki i miała wieloodłamowe zmiażdżenie prawej kości piszczelowej oraz kości strzałkowej. Córce nic się nie stało. Po kobietę przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jej stan był na tyle poważny, że medycy długo ratowali ją na posesji. W szpitalu przez kilka dni była w śpiączce. Kiedy się wybudziła, dowiedziała się, że nogę prawdopodobnie trzeba będzie amputować. To był dla niej szok. Dopiero co niedawno została żoną i matką. Wszystko legło w gruzach. Zaczęło się szukanie możliwości i czekanie niemal na cud.

Szansa na zrekonstruowanie kończyny pojawiła się w klinice Paley European Institute w Warszawie. Pracują tam specjaliści, którzy uczyli się u światowej sławy dra Drora Paleya. Znany jest on z przeprowadzenia ponad 1000 operacji rekonstruowania i wydłużania kończyn. W przypadku pani Karoliny konieczne będzie zastosowanie dwuetapowego procesu - rekonstruowania nogi, przeszczepu kości i mnóstwa skomplikowanych zabiegów. Wszystko może potrwać kilka lat i jest bardzo kosztowne. Trzeba było zebrać około 280 tysięcy złotych, nie licząc kosztów rehabilitacji. Zaczęła pomagać jej rodzina, w tym m.in. mąż i jej siostra Wioletta Kosylak. To ona wszystko załatwiała, docierała do lekarzy, specjalistów. Wsparcie dostała także od znajomych i przyjaciół oraz od ludzi, których nawet nie zna. Dla niej powstały licytacje prowadzone na Facebooku pn. "Pomagamy Karolinie w walce o sprawność - licytacje" oraz zbiórka poprzez stronę siępomaga.pl. Nasza redakcja poprzez artykuł, rozpowszechnienie informacji o tej dramatycznej historii i na temat możliwości udzielenia wsparcia, także dołożyła swoją cegiełkę do powodzenia zbiórek na rzecz pani Karoliny. W pomoc włączyły się ogólnopolskie media. Jej losy można było zobaczyć m.in. w "Pytaniu na śniadanie". Dzięki determinacji kobiety i pomocy wielu osób udało się zebrać na jej operacje ponad 290 tys. zł. W Karolinę wstąpiły nowe, wielkie siły do walki o sprawność. - Jestem już po pierwszej, ważnej operacji. Jestem pierwszą osobą w Polsce, u której zastosowano metodę osteotomii poprzecznej do połowy kości strzałkowej i nawiercenie wzdłuż kości strzałowej oraz po osteotomii kości strzałkowej na odcinku ubytku kości piszczelowej. W tej drugiej był aż 10-centymetrowy ubytek. Zastosowanie tej metody ma pozwolić mi na skrócenie czasu powrotu do sprawności z 5, 6 lat do 2, 3 lat - opowiada nasza rozmówczyni.

Potem miała jeszcze jeden istotny zabieg, a lada dzień, prawdopodobnie jeszcze w lipcu, czeka ją kolejna kluczowa operacja związana z przeszczepem z kości biodrowej do kolana. Ale to nie wszystko. Trzecia operacja będzie dotyczyła rekonstrukcji stopy. Wszystko jest wykonywane przez świetny zespół w klinice Paley European Institute i Medicover w Warszawie. Jeździ tam często. W międzyczasie ma rehabilitację, także w domu. Dzięki powodzeniu zbiórki udało jej się kupić do tego odpowiedni sprzęt. Ale rehabilitacja jest bardzo droga. - 10 godzin kosztuje 4 tys. zł. Cały czas prowadzona jest więc zbiórka na jej rzecz. Pieniądze można wpłacać na https://www.siepomaga.pl/karolina-karalus.

Ona sama próbuje żyć normalnie i cieszyć się tym, co ma. Opiekuje się kochaną córką Alą, która w lipcu kończy 4 lata. Karolina może już na specjalnym urządzeniu podnosić chorą nogę. - Jeszcze nie tak dawno nie było mowy o podnoszeniu, bo mimo prób nawet nie chciała drgnąć. A teraz podnoszę bez większego trudu - cieszy się. Wierzy, że jeszcze będzie mogła chodzić jak dawniej. - To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie wasza pomoc, zaangażowanie, wsparcie i energia, którą każdego dnia od was otrzymywałam i otrzymuję. Moje marzenie o spacerze na własnych nogach już niebawem dzięki wam może się zrealizować - mówi kobieta i dziękuje wszystkim darczyńcom i ludziom, którzy jej pomogli.

J.D.

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Z druhami przy szachownicy

"Młody Strażak" – Młodzieżowa ...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

To nasze dobro narodowe!

Mowa oczywiście o kadrze polskich s...

To już trzecie porażki

Mecz Lechii w Jaworznie  będzi...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Rozmowy o życiu i odchodzeniu

O stracie, odchodzeniu i potrzebie ...

Ranna dziewczynka

Dziewięciolatka została poszkodowan...

NAJNOWSZE

Odeszła zasłużona Tomaszowianka

W czwartek, 1 października w wieku ...

"Kajro" i "Winiak" osiedli w Tomaszowie

Osiemdziesiąt dwa lata temu, 2 paźd...

Jest śledztwo w sprawie nękania dzieci z "dziesiątki"

Apele rodziców, odpowiednie działan...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Biblioteki w październiku

W najbliższą oraz trzecią...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

WYDARZENIA

Nowe władze Pilicy. Władek z rekordem 

Łyżwiarze KS Pilica mają za sobą na...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Nigdy nie będę jak mój ojciec

A potem słyszymy jego słowa we włas...

Jest szansa na odbudowę zamku w Inowłodzu

23 września zjechali tam archeolodz...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Wojciechowski i tancerze u Japończyków 

W salonie fortepianów japońskiej fi...

Nie czuję się bohaterem

– mówi 18-letni Mateusz Zimnicki, u...