Wilgotność ściółki już wynosi zaledwie kilkanaście procent. Jeśli spadnie poniżej 10, to będziemy rozważać wprowadzenie zakazu wstępu do lasu. Najbliższe dni mają być upalne i bez deszczu, prosimy o ostrożne posługiwanie się ogniem. Nawet niedopałek papierosa może być przyczyną pożaru - apeluje Piotr Szałas, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Spała.
W Nadleśnictwie Spała znajduje się meteorologiczny punkt pomiarowy, w którym gromadzone są dane dotyczące temperatury i wilgotności powietrza, prędkości wiatru i opadów. Czujniki zlokalizowane są na wysokości 2 metrów, metra, 0,5 m i 5 cm od gruntu. Dane zbierane są dwa razy dziennie.
W czterostopniowej skali (od 0 do 3) określany jest stopień zagrożenia pożarowego. Obecnie obowiązuje drugi stopień zagrożenia pożarowego. Jednak w najbliższych dniach tereny lasów spalskich i smardzewickich mogą zostać oznaczone ma mapach na czerwono, co będzie oznaczało trzeci, najwyższy stopień.
- Najważniejszym wskaźnikiem jest wilgotność ściółki leśnej, która obecnie wynosi już poniżej 20 procent. W najbliższych dniach, kiedy temperatury sięgną powyżej 30 stopni Celsjusza, będzie znacznie spadać. Opadów deszczu w prognozach pogody nie widać. W takich warunkach pożar bardzo szybko się rozprzestrzenia - ostrzega P. Szałas.
Wystarczy jedna iskra, nawet niedopałek papierosa. - W lesie obowiązuje bezwzględny zakaz używania otwartego ognia. Nie można rozpalać ognisk. Teoretycznie też palić papierosów. Jeśli już musimy zapalić, to niech ten niedopałek nie spada na suchą jak pieprz ściółkę. Zróbmy to gdzieś na piaszczystym podłożu. Nie wyrzucajmy niedopałka z okien samochodów. Pożary często występują właśnie przy drogach. Uważajmy też na miejscach, w których zostawiamy samochody. Katalizator może być rozgrzany nawet do 2000 stopni Celsjusza. Na suchej trawie auto może się po prostu zapalić, a od niego las - mówi zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Spała.
ag



Komentarze