Luzowanie obostrzeń, powrót dzieci do szkół powodują, że komunikacja miejska powoli wraca do stanu sprzed epidemii.
- Na razie bardzo ostrożnie. Zwiększamy tzw. kursy szkolne. W autobusach może jeździć więcej pasażerów, ale ustawianie rozkładu przy takim zakresie prac na drogach w mieście i gminie Tomaszów nie jest proste - mówi Andrzej Przybysz, dyrektor ds. techniczno-eksploatacyjnych w Miejskich Zakładzie Komunikacyjnym w Tomaszowie.
Od 15 maja zostały złagodzone obostrzenia rządowe dotyczące limitów pasażerów w środkach komunikacji publicznej. - Dla nas to istotna zmiana. Do tej pory naszymi solarisami mogło podróżować jednocześnie 27 osób, a od 15 maja już 45. Informacje są na drzwiach wejściowych do pojazdów. Mam nadzieję, że teraz kierowcy będą mieli spokojniejszą jazdę. Czasami musieli się nasłuchać, a zupełnie nie byli winni. Po powrocie do bazy z pół godziny dochodzili do siebie - mówi A. Przybysz.
MZK przywraca też kursy szkolne. - Na razie częściowo, stopniowo, tam gdzie jest największe zapotrzebowanie. Na linii nr 40 już jeżdżą dodatkowe kursy: z dworca o 6.40 i 13.30, powrotne o 7.17 (z Twardej) i 14.35 (z Karolinowa). Tyle, że rozpoczyna się przebudowa drogi w Smardzewicach i na pewno będziemy mieli opóźnienia. Będą też dodatkowe kursy na linii nr 32 w kierunku Łaziska i Chorzęcina - wyjaśnia dyrektor ds. techniczno-eksploatacyjnych w tomaszowskim MZK.
Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 713 też w istotny sposób wpływa na rozkład autobusów miejskich. - Ciągle mamy umożliwiony przejazd przez most i przejazd na Białobrzeskiej oraz Radomską, ale przy prowadzonych tam pracach i obowiązującym ruchu wahadłowym podróż znacznie się wydłuża - mówi A. Przybysz.
Ruch wahadłowy obowiązuje też na ul. Opoczyńskiej, ale ma zostać przeniesiony na pas prowadzący w kierunku miasta. Auta będą już jeździć nowym pasem jezdni w kierunku Opoczna. Przystanki autobusów miejskich będą obowiązywać dla obu kierunków jazdy. Wykonawca musi zapewnić pasażerom dojście do autobusu.
ag



Komentarze