Ryszard Rek – wieloletni działacz i trener Uczniowskiego Klubu Sportowego Niezapominajki Tomaszów Mazowiecki opuścił ziemski padół. Zmarł 3 kwietnia w wieku 75 lat. Jego pogrzeb odbył się w miniony wtorek (13 kwietnia) na cmentarzu przy ulicy Dąbrowskiej.
Ryszard Rek był pasjonatem piłki nożnej, związanym z parafią Najświętszego Serca Jezusowego. Aktywną działalność w środowisku piłkarskim Tomaszowa rozpoczął w 2000 roku przy organizacji wakacyjnego turnieju piłki nożnej TKKF.
Przez kilka następnych lat gromadził przy parafii chłopców, kochających futbol. W związku z widocznym wzrostem ich poziomu sportowego postanowiono zgłosić tę grupę do rozgrywek ligowych. Dlatego 1 kwietnia 2005 roku Rek wraz z rodzicami zawiązał UKS Niezapominajki, w którym pełnił obowiązki wiceprezesa i trenera. Klub zaczął starty od rocznika 1993 i prowadził je przez wszystkie kolejne lata aż do obecnych grup z roczników 2011-2014. Prowadzone przez Reka drużyny wielokrotnie stawały na podium turniejów halowych, sięgały po mistrzostwo okręgu oraz grały na szczeblu wojewódzkim (drużyna rocznika 1997).
Rek pracował też jako animator na boisku orlik przy II Liceum Ogólnokształcącym. Tam też koncentrowała się praca z młodzieżą od wiosny do jesieni. Trener na swojej drodze sportowej napotykał wiele trudności, ale nigdy się nie poddawał. Z uporem i zaangażowaniem zachęcał młodzież do uprawiania piłki nożnej, wyłapywał piłkarskie talenty, zabiegał o dofinansowanie działalności klubu. Zawsze był życzliwy i dla każdego miał dobre słowo.
W 2015 roku, w trakcie obchodów 10-lecia Niezapominajek, za wybitne osiągnięcia w rozwoju piłki nożnej Ryszard Rek został odznaczony Medalem OZPN w Piotrkowie Trybunalskim. Otrzymał również Srebrną Odznakę Łódzkiego Związku Piłki Nożnej.
W tym roku Niezapominajki mają obchodzić opóźnione przez pandemię 15-lecie działalności. Organizacja obchodów już była mocno zaawansowana. Jeszcze trzy tygodnie temu trener Rek prowadził nabór do nowej,grupy ligowej – chłopców z rocznika 2015. Wszystkie te plany legły w gruzach. Wielki przyjaciel młodzieży odszedł na zawsze.
(poż)



Komentarze