Dużo pracy mieli w 2020 r. strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Tomaszowie i ich koledzy i koleżanki z jednostek ochotniczych na terenie powiatu. Pomimo pandemii, podczas gdy nawet do lekarzy ciężko było się dostać, pracowali bez żadnych przerw.
Nie gasili pożarów online
Ten rok był szczególny dla wszystkich służb. Trzeba było dostosować procedury i działania w nowej, pandemicznej rzeczywistości. Ale najważniejsze jest to, że trzeba było pokonać dodatkowy stres, bo wszędzie czyhał śmiercionośny wirus. I kiedy wiele osób mogło schować się w domach, skąd pracowało i uczyło się zdalnie, strażacy pracowali.
Oni nie mogli "pomagać" online. Jaki był więc rok 2020 r. w naszym powiecie? Otóż, jak podaje komendant powiatowy KP PSP st. bryg. Krzysztof Iskierka, w 2020 roku jednostki ochrony przeciwpożarowej z terenu powiatu tomaszowskiego interweniowały w 1937 zdarzeniach. Wśród nich było 358 pożarów i 1499 miejscowych zagrożeń (mogą to być wypadki drogowe, wypadki przy pracy, walka ze skutkami silnych wiatrów czy usuwanie wody z piwnic po podtopieniach itd.). 80 alarmów okazało się fałszywych.
Porównując liczbę interwencji z danymi z roku 2019, można zauważyć, że zwiększyła się liczba miejscowych zagrożeń. Miało to związek z uczestnictwem strażaków w działaniach związanych z przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się koronawirusa na terenie powiatu. Zdarzało się, że strażacy jeździli do zdarzeń zamiast pogotowia, które w tym czasie było zajęte innymi pacjentami. - Przez cały czas pracowaliśmy beż żadnych przerw. Strażacy zostali zabezpieczeni w środki ochrony osobistej, maseczki, kombinezony, płyny dezynfekcyjne - mówi bryg. Marcin Dulas, oficer prasowy KP PSP w Tomaszowie. Na koronawirusa zachorowały pojedyncze osoby spośród strażaków. - Nie było takich zachorowań, które zakłócałby pracę naszych zmian - dodaje. Ogółem od marca do grudnia ubiegłego roku KP PSP w Tomaszowie odnotowała 324 wyjazdy związane z epidemią koronawirusa. Wyjazdy te oprócz kontroli namiotów wstępnej segregacji na terenie Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, dotyczyły dostarczania żywności do osób na kwarantannie, pomocy ZRM oraz przewozu środków ochrony osobistej z Agencji Rezerw Materiałowych w Łodzi do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. - Ponadto w maju, czerwcu i sierpniu nasi funkcjonariusze rozwozili do szkół i przedszkoli z terenu powiatu oraz lokali wyborczych płyny do dezynfekcji, maseczki i rękawiczki - mówi st. bryg. Krzysztof Iskierka.
Mniej dużych pożarów
Co ciekawe, porównując statystyki z ubiegłego roku, liczba pożarów w 2020 r. spadła. - Mniej było dużych pożarów, wielkiego żadnego - informuje M. Dulas. Dużym pożarem (czyli takim, który obejmuje powierzchnię co najmniej 1000 mkw, 5 tys. m sześciennych objętości i lasy czy pola powyżej 100 ha) był pożar składu drewna w Twardej, do którego doszło 7 października ub. roku.
W 2020 r. dużo było też pożarów związanych z wypalaniem traw. Tu akurat kwarantanna narodowa nie pomogła. Ludzie często, siedząc na swoich działkach, w ogrodach i pracując na polach, palili trawy, z których ogień rozprzestrzeniał się dalej.
Ogółem najczęstszymi przyczynami pożarów w 2020 r. były: nieostrożność osób dorosłych przy posługiwaniu się ogniem otwartym, wady urządzeń i instalacji elektrycznych oraz nieprawidłowa eksploatacja konstrukcji budowlanych. Doszło do siedmiu umyślnych podpaleń. - Analiza liczby miejscowych zagrożeń pokazuje, iż najczęstszą przyczyną ich powstawania w minionym roku były: nietypowe zachowanie się zwierząt, owadów stwarzające zagrożenie, niezachowanie zasad bezpieczeństwa ruchu środków transportu, jak również huragany i silne wiatry - mówi bryg. Marcin Dulas. Największą liczbę zdarzeń odnotowano na terenie Tomaszowa - 984, a najmniejszą w gminach: Żelechlinek - 39 i Rzeczyca - 53.
Niestety zginęli ludzie. - W 2020 r. mieliśmy ogółem 159 osób poszkodowanych, w tym 34 ofiary śmiertelne - informuje bryg. M. Dulas. Dwie osoby zginęły w pożarach, a 32 w zagrożeniach miejscowych (np. były to m.in. ofiary wypadków, topielcy, wypadek w tartaku...). Dziewięć osób zostało rannych w pożarach, a 116 podczas miejscowych zdarzeń.
Konkurs z naszą redakcją
Na przestrzeni minionego roku Komenda Powiatowa PSP w Tomaszowie realizowała również działania z zakresu prewencji społecznej i edukacji. Wśród nich była wspólna akcja prowadzona z naszym tygodnikiem, w którym do wygrania były czujniki czadu i dymu ufundowane przez WFOŚiGW w Łodzi. W naszym konkursie pn. "Wygraj czujnik, wygraj życie" urządzenia te odebrało 12 osób.
W tym roku ze względu na sytuację pandemiczną tradycyjne spotkanie podsumowujące ubiegły rok strażaków z Tomaszowa i okolic nie odbyło się.
Joanna Dębiec



Komentarze