Do środy, 10 lutego mogli się zgłaszać nauczyciele chętni na szczepienie przeciwko koronawirusowi. Spora część z nich jest sceptyczna wobec proponowanej przez rząd szczepionki. Mamy pierwsze dane. Tymczasem COVID-19 znów zaatakował, tym razem w SP nr 3.
Szczepienia budzą ogromne emocje. Spora część osób boi się, że szczepionki nie są odpowiednio przebadane i będą mieć po nich powikłania. Niepokój wyrażają także nauczyciele, którzy w ostatnich dniach mogli się w swoich szkołach zapisywać na szczepienia.
W pierwszej grupie zaszczepionych mają być nauczyciele wychowania przedszkolnego, osoby zatrudnione na stanowisku pomocy nauczyciela, osoby zatrudnione na stanowisku pomocy wychowawcy, nauczyciele klas I-III szkół podstawowych (w tym wychowawcy świetlic), nauczyciele szkół i placówek specjalnych, nauczyciele i instruktorzy praktycznej nauki zawodu, jak również pracownicy pedagogiczni poradni psychologiczno-pedagogicznych i kadra kierownicza pedagogiczna wymienionych szkół i placówek. Listy z chętnymi dyrektorzy szkół zbierali od poniedziałku do środy (8-10 lutego). Do południa we wtorek, 9 lutego, jak poinformowała nas Joanna Budny, rzeczniczka prasowa UM w Tomaszowie, w naszym mieście na szczepienie z uprawnionych 627 osób chętnych było jedynie 199 nauczycieli, 17 osób na stanowisku pomocy nauczyciela i 23 osoby ze stanowisk obsługi. Dane te jednak nie są jeszcze pełne. - Nauczyciele mają czas do środy, 10 lutego włącznie, więc biorąc pod uwagę wcześniejsze zapisy i doświadczenia w innych sprawach, pewnie wiele osób zrobi to właśnie dzisiaj – mówi Iwona Sudak, dyrektorka Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu UM tomaszowskiego magistratu.
Jak zapowiedział rząd, nauczyciele mają być zaszczepieni szczepionką AstraZeneca, która rekomendowana jest dla osób do 60 roku życia. Część nauczycieli się ich boi. Wolałaby szczepić się szczepionkami firmy Pfizer. - Dlaczego medycy byli szczepieni lepszą szczepionką? Rząd znów dzieli społeczeństwo na lepsze i gorsze – mówi nam anonimowo jedna z nauczycielek z Tomaszowa. Inna dodaje, że w jej szkole na początku sporo nauczycieli było sceptycznych wobec tej szczepionki i szczepienia w ogóle, ale w tym tygodniu się to zmieniło. - Obawy były, ale teraz część osób się już przekonała i z tego co wiem, większość się zgłosiła - mówi nauczycielka z tomaszowskiej podstawówki. To, ile osób będzie tak naprawdę chętnych, dowiemy się już wkrótce, tymczasem koronawirus znów zaatakował. - Zakażenie wykryto w Szkole Podstawowej nr. 3. Dwie klasy są na kwarantannie, mają zdalne nauczanie - informuje Joanna Budny. Taka wiadomość dotarła do magistratu przed południem w środę, 10 lutego.
J.D.



Komentarze