Pożółkłe kartki papieru, pięknie kaligrafowane pisma, plakaty i obwieszczenia o treści czasem śmiesznej - jak to o wprowadzeniu dni bezciastkowych - lub groźne, opatrzone hitlerowską swastyką...
Wykazy nazwisk wielkich fabrykantów i właścicieli małych warsztatów, podania o budowę i prośba o zezwolenie na otwarcie domu publicznego... Każdy z dokumentów zamieszczonych w wydanym właśnie albumie "Dzieje Tomaszowa Mazowieckiego w źródłach archiwalnych zamknięte" to fragment układanki tworzącej barwny i intrygujący obraz niepowtarzalnej i momentami dziwnej historii naszego miasta.
Ponad 300-stronicowa publikacja opracowana i poprzedzona świetnie napisanym wprowadzeniem powstała pod redakcją doktora Andrzeja Wróbla - szefa tomaszowskiego oddziału Archiwum Państwowego.
and



Komentarze