W związku z tym, że w Tomaszowie od lat nie było zimy z dużym śniegiem i mrozem, dzieci i młodzież mają w tym trudnym pandemicznym czasie choć trochę radości i beztroskiej zabawy. Z pogody korzystają też nieco starsi oraz dorośli. Lepią wielkie bałwany.
- Niecodziennych rozmiarów bałwan powstał we wtorek, 19 stycznia na parkingu przy ul. Farbiarskiej. Inicjatorem jego budowy był tomaszowianin Piotr Koziorowski. - Kiedy w 2013 r. spadło tak dużo śniegu na Wielkanoc, już wtedy zrobiłem ze znajomymi dużego bałwana i pomyślałem, że skoro teraz aura tak sprzyja, to trzeba ją wykorzystać i zrobić kolejnego - mówi nam Piotr Koziorowski.
Poprzez media społecznościowe umówił się ze swoimi znajomymi. Wszystkich łączy miłość do motoryzacji, jeżdżą na różne zloty itp. Tym razem lepili bałwana. Najpierw tworzyli go Piotr Koziorowski, Wiktoria Wawrzyniak i Przemek Bernacki. - Bałwana lepiliśmy od godz. 17 do 22, ale w trakcie musieliśmy sobie zrobić godzinną przerwę, bo już byliśmy cali mokrzy. Musieliśmy się przebrać. Kiedy od godz. 20 dołączyli do nas Jacek Franas, Mateusz Pająk i Oskar Stoliński, praca poszła szybciej - opowiada P. Koziorowski. Dzieło jest imponujące, bałwan ma ponad cztery metry. Do jego zrobienia młodzi ludzie potrzebowali drabiny. W środę wieczorem, 20 stycznia mieli spotkać się przy ul. Farbiarskiej ponownie i poprawić wygląd śniegowego olbrzyma, a może jeśli pogoda, pozwoli nawet go powiększyć. W tym celu grupa przygotowała już większą, 10-metrową drabinę. Poza tym zabiorą ze sobą, jak poprzednio, chęci i dobry humor. Na zdjęciu od lewej stoją: Wiktoria Wawrzyniak, Piotr Koziorowski, Przemek Bernacki, Jacek Franas, Mateusz Pająk i Oskar Stoliński
J.D.
Komentarze