Święta Bożego Narodzenia to czas, gdy w wielu domach robi się za dużo jedzenia i potem dania się marnują. W tym roku można zostawić je w społecznej lodówce, która stanęła przy Tomaszowskim Centrum Usług Społecznych na ul. św. Antoniego 55 (dawna "Przyjaźń").
Lodówka jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 7.30-20, a także w soboty w godzinach 7.30-15.00. Może z niej skorzystać każdy, kto będzie tego potrzebował, a także ten, kto chce coś do niej przynieść. Można tam włożyć tylko jedzenie przydatne do spożycia z aktualną datą ważności.
Potrawy płynne, półpłynne i podobne należy umieść w szczelnym pojemniku. Produkty o charakterystycznym zapachu trzeba włożyć do szczelnych opakowań. Mogą się tam znaleźć też artykuły, które przekroczyły datę minimalnej trwałości ("najlepiej spożyć przed"), ale nie przekroczyły terminu przydatności do spożycia ("należy spożyć do"). Jeśli mamy napoczęte rzeczy, np. torebkę ciastek, słój mąki lub ryżu, to też możemy tam zanieść, ale muszą być starannie zapakowane. Można także przynieść rzeczy, które zrobiliśmy sami, np. ciasto lub zupę, ale też muszą być dobrze i szczelnie zapakowane, z naklejonym krótkim opisem potrawy i datą przygotowania. Produkty, które wymagają schłodzenia, należy dostarczyć w przenośnej lodówce lub torbie termicznej - chodzi o sałatki, ciastka z kremem czy śmietaną lub innym podatnym na zepsucie nadzieniem. Nie można tam przynieść np. produktów zawierających surowe jaja (w tym budynie, kremy, majonezy domowej roboty itp.), wyrobów z niepasteryzowanego mleka (ale można zostawić sery, jogurty, twarogi) i surowego mięsa. Lodówkę do Tomaszowa przywiozło Stowarzyszenie "Chleba Naszego". Obok lodówki stanął także wieszak na niepotrzebne ubrania. Można je tam przynieść lub wziąć, co potrzebne.
J.D.



Komentarze