Wyróżnienie
Wojciech Niewiadomski (godło: Matematyk) II Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego w Tomaszowie Mazowieckim
Hamlet samobójca
Skakać
czy nie
skakać
oto
jest
pytanie jeśli skoczę
pewnie poplamię
nowiutkie ubranie
spotkam lubą Ofelię
która na mnie czeka
życie mnie dusi
czy skoczyć teraz
czy może najpierw
spytam mamusi
jedną tak
nogą nie
jestem nie
w grobie tak
nie mogę znieść mego stryja
ten bezecnik zabrał mi danie
nie wspominając o napojach
zawiśnie jego przeklęta szyja
właśnie miałem się zemścić
nie skaczę jeszcze chwila
czy zakręciłem kran w kuchni
cóż za traf bije dwunasta
postanowione skaczę i basta
nie zostawię ukochanej matki
może jej najpierw list wyślę
zanim skoczę jeszcze pomyślę
Jesienna miłość
Rozlały się na leśnych polanach wrzosowiska.
Na które słońce przybladłe promienie ciska.
Sosna nieśmiało swym wychudłym pniem kołysze -
Szum wydając nieznaczny, który ledwo słyszę.
Podmuchy chłodne krążą między obłokami.
Opadają i skaczą, tańcząc między nami.
Rozdzielił nasze splecione miłością dłonie -
Chłód jesieni, który z rześkim pędem wionie.
Przytul się Najmilsza, lecz nie okrywaj głowy.
Wystaw twarz ku słońcu, złap promyk słońca płowy.
Pozwól mi ogrzać się twym gorącym oddechem.
Skosztować smaku ust – upić się twym uśmiechem.
Złączmy się w miłości. Ach! Ten chłód nieznośny...
Nie ma rady Kochana. Trzeba czekać wiosny.



Komentarze