II miejsce (poezja)
Julia Stankiewicz (godło: Ramonka) Szkoła Podstawowa nr 1 im. Aleksandra Kamińskiego w Tomaszowie Mazowieckim
W drodze
Już pełne walizki spakowane przeszłymi uśmiechami.
Między sukienki włożona beztroska dzieciństwa.
Pierwsza łza okryta matczyną czułością
rozpycha się na dnie
pewna, że urośnie.
Kapelusz z krzywym rondem,
miś z naderwanym od nadmiaru miłości uszkiem
walczą o swoje miejsce z lękiem przed małą myszką.
Tysiące wzruszeń, radości i dorodnego śmiechu
przycupnęły, by rosnąć z każdym nowym świtem.
Na wierzchu przysiada nadzieja
przystrojona w bursztynowe naszyjniki i pierścionki.
Rozpycha się mocno i nie ma zamiaru odpocząć.
Z trudem domykam bagaż moich doświadczeń.
Dbam, by nic nie zagubić, nic nie pominąć.
Roześmiana, szczęśliwa
ruszam w daleką podróż - w kolejny dzień mojego życia.
Miłość
Słyszałeś piosenkę wiele razy i podobała Ci się ta muzyka,
ale potem znów ją słyszysz i myślisz sobie:
"To najlepsza melodia, jaka dotknęła mojej duszy".
I już wiesz, że istnieje, ale z jakiegoś powodu tak naprawdę uderza Cię to pierwszy raz.
Jesteś podekscytowany. Chcesz to usłyszeć ponownie, więc puszczasz to kolejny raz,
a potem na długo zapętlasz to w swojej głowie.
Zakochujesz się w rytmie,
zakochujesz się w tekstach.
Nie masz tego dość.
Jest stale w twoim sercu i wszystko, czego pragniesz, to ta piosenka.
Tak to jest zakochać się!
Dawno znana osoba, ale pewnego dnia coś w niej zaskakuje.
Poruszone struny zaczynają pięknie grać.
Zakochujesz się w oczach.
Zakochujesz się w uśmiechu.
Miłość jak muzyka przenika każdą komórkę ciała.
Wiosną 2020
Skrępowani sznurem wzajemnej nieufności
zakryte mamy usta pragnące oddechu.
Dłoń mija rękę szczęśliwą z powitania,
nie poczuje ciepła ani chłodu.
Bliskość raptem zrównana z dystansem,
gdy uciekamy jedni przed drugimi.
Słowa umierają na zdziwionych wargach,
przerażone serce myli dobry rytm.
Jesteśmy jak kukiełki na scenie ziemskiego teatru.
Niewiedzący, niewidzący
z wielkim znakiem zapytania w rozszerzonych źrenicach
My dzisiejsi ludzie!
Bezwolni poddani na dworze niewidzialnego władcy
kroczącego z purpurową CORONĄ na głowie.



Komentarze