Rondo jakie jest, każdy widzi
Na Święto Niepodległości przywrócony został ruch kołowy na ul. Grota-Roweckiego oraz na skrzyżowaniu tej ulicy ze Spalską i Popiełuszki. Powstało tam rondo, do którego tomaszowianie mają liczne zastrzeżenia, ale spełnia swoje podstawowe zadania.
Po blisko rocznym zamknięciu przywrócono znaną od dawien dawna organizację ruchu w mieście. Nie zakończona jest budowa ul. Popiełuszki, a finał tego zadania planowany jest na przyszły rok.
Największa tegoroczna inwestycja drogowa w powiecie tomaszowskim to przebudowa ulic Popiełuszki i Grota-Roweckiego wraz z remontem odcinków ulic: Nowowiejskiej, Spalskiej i Dworcowej. Wykonawcą jest tomaszowska firma Binstal, która wygrała przetarg ceną 6.847.000 zł.
Inwestycja jest realizowana w cyklu dwuletnim. Jej zakończenie zaplanowano dopiero na wrzesień 2021 r.
Łagodna poprzednia zima spowodowała, że firma już w styczniu zaczęła główną fazę remontu od robót na ul. Grota-Roweckiego, która została całkowicie zamknięta dla ruchu. Stara nawierzchnia jezdni na całej ulicy została usunięta. Na przełomie października i listopada rozpoczęło się układanie warstwy ścieralnej.
Newralgicznym punktem inwestycji była budowa runda na skrzyżowaniu ulic: Grota-Roweckiego, Spalskiej i Popiełuszki. Rondo budowano wiele miesięcy, roboty prowadzono jednak tak, by cały czas możliwy był przejazd Spalską. Ale w końcu przyszedł czas na zamknięcie i tego odcinka ulicy. Zdecydowano się to zrobić tuż przed Wszystkimi Świętymi, gdy w tym rejonie ruch związany z pobliskimi cmentarzami jest wyjątkowo intensywny. Na szczęście po położeniu warstwy podkładowej asfaltu ruch na Dzień Zmarłych przywrócono. Większej liczby pojazdów nie było, bo z powodu pandemii koronawirusa nekropolie były zamknięte.
Wykonawca postanowił kończyć budowę ronda w tym czasie, bo ul. Grota-Roweckiego już od dawna była praktycznie gotowa i czekała tylko na ułożenie ostatniej warstwy ścieralnej. A nawierzchnię trzeba ułożyć jednocześnie na całej ulicy łącznie z rondem i dojazdami do niego.
Do nowo zbudowanego skrzyżowania z ruchem okrężnym tomaszowianie mają wiele zastrzeżeń. Podstawowy to likwidacja tzw. prawoskrętu ze Spalskiej w Popiełuszki. Chwilami to bardzo blokuje ruch ze Spalskiej w kierunku centrum, a będzie jeszcze gorzej, gdy zlikwidowane zostaną objazdy dla W-713 i na skrzyżowanie wróci ruch ciężarówek. Są też uwagi do kształtu wjazdów i wyjazdów z ronda. W jednym przypadku od strony ul. Nowowiejskiej dziwny zakrętas złagodzono, co z jednej strony jest korzystne z powodu prostszego manewrowania (szczególnie dla emzetek i ciężarówek), ale z drugiej strony to zwiększa niebezpieczeństwo, bo nie spowalnia ruchu od tej strony. Spalską można przemknąć z ogromną prędkością.
Na zakończenie inwestycji wykonawca ma jeszcze wiele miesięcy, ale zadanie realizowane jest etapami. Na ul. Grota-Roweckiego wraz z rondem przywrócono ruch, ale oficjalnie to ciągle teren budowy. Brakuje zresztą części oznakowania pionowego, a poziomego nie ma w ogóle.
Także na ul. Popiełuszki większość prac została wykonana w tym roku. Binstal mógłby całe zadanie zakończyć dawno, ale nie może liczyć na zapłatę od ręki, bo inwestycja w budżecie powiatu rozpisana jest na dwa lata. Wydawanie więc przez wykonawcę ciężkich pieniędzy na asfaltobeton, za który otrzyma zapłatę co najmniej za pół roku, mija się z sensem. Cieszmy się więc, że choć Grota-Roweckiego i Spalska są przejezdne.
Swoją drogą inwestor i wykonawca mieli trochę szczęścia w nieszczęściu. Inwestycja nie była zbyt uciążliwa dla kierowców, choć mieszkańcy tamtego rejonu miasta, a już najbardziej działający tam przedsiębiorcy, mocno ucierpieli. Pandemia koronawirusa spowodowała jednak, że ruch kołowy w mieście zmniejszył się bardzo i korków (poza godzinami szczytu) nie było.
(poż)



Komentarze