Wraz z gwałtownym wzrostem zachorowań na COVID-19 i dezorganizacją systemu opieki zdrowotnej zaczyna umierać coraz więcej osób. W ubiegłym roku od 16 do 31 października Urząd Stanu Cywilnego w Tomaszowie Maz. zarejestrował 49 zgonów.
W tych samych dniach w roku bieżącym liczba zgonów jest ponad dwukrotnie większa i wynosi 104.
Z danych udostępnionych nam przez USC wynika, że w kolejnym tygodniu zarejestrowano jeszcze większą liczbę zgonów. Tylko od 1 do 8 października na terenie powiatu tomaszowskiego zmarło 61 osób. W tym samym czasie w roku ubiegłym zarejestrowano 26 zgonów.
Na tablicach ogłoszeniowych pod nekropoliami i kościołami pojawia się coraz więcej nekrologów. Mieszkańcy naszego miasta zwracają uwagę, że na nekrologach jest duży odstęp czasowy między datą zgonu a datą pogrzebu. Mówi się, że przyczyną jest brak mocy przerobowych zakładów pogrzebowych. Jest to mit. - Te rozbieżności czasowe wynikają z faktu, że rodziny zmarłego przebywają na kwarantannie. Wiadomo, że każdy chce uczestniczyć w ostatniej drodze swojej najbliższej osoby - tłumaczy właściciel jednego z tomaszowskich zakładów pogrzebowych. - Coraz częściej ludzie decydują się na kremację zwłok. Czekamy, kiedy rodzina zmarłego będzie mogła uczestniczyć w pochówku, i ustalamy termin. Faktycznie mamy więcej pracy, ale żaden zakład pogrzebowy nie znajduje się w sytuacji, w której musiałby odmówić wykonania usługi pogrzebowej w terminie zgodnym z wolą rodziny zmarłego - dodaje.
K. Krasnodębski
Komentarze