12 tys. zł to cena, jaką rodzice 8-letnej Kamilki Łopat z Tomaszowa Maz. muszą zapłacić za zabieg fibrotomii, który umożliwi ich córeczce życie bez bólu. Jednak aby było to możliwe, potrzebne jest wsparcie wielu szlachetnych serc.
Kamilka to wesoła wojowniczka, która pod swoim uśmiechem skrywa ból i ciężką walkę, jaką każdego dnia musi toczyć o swoje zdrowie i lepsze życie. Dziewczynka jest skrajnym wcześniakiem, urodziła się w 21 tygodniu ciąży z wagą 550 gramów. Mimo iż rokowania były niepewne, ona każdego dnia pokazywała wszystkim, że chcieć, to móc.
Niestety, od samego początku los ciężko ją doświadczał: przeżyła trzy razy sepsę, żółtaczkę wcześniaczą, operację serduszka, nagłe zatrzymanie krążenia, odmę opłucną, wylew krwi do mózgu i wiele innych schorzeń. - Obecnie ma zdiagnozowane mózgowe porażenie dziecięce, padaczkę, dysplazję oskrzelowo-płucną, astmę, niedosłuch obustronny głębokiego stopnia zmysłowo-nerwowy (nosi aparaty słuchowe), somatropinową niedoczynność przysadki (codziennie w zastrzyku dostaje hormon wzrostu), chorobę von Willebranda (brak czynnika krzepliwości krwi), nadwzroczność oczną (nosi okulary). Największym problemem jest to, że nie może samodzielnie chodzić, tak jak dzieci w jej wieku. Porusza się za pomocą wózka inwalidzkiego lub balkonika - mówi Agnieszka Łopat, mama Kamilki.
Mimo tych wszystkich przeciwności, dziewczynka uczęszcza do przedszkola (ze względu na wcześniactwo ma odroczenie obowiązku szkolnego), gdzie poza zabawą z rówieśnikami ciężko pracuje na zajęciach rehabilitacyjnych. Oprócz tego regularnie uczęszcza na rehabilitację do Ośrodka Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych na ul. Podleśną.
Pojawiła się szansa, by komfort życia Kamilki znacznie się podniósł. Jest to zabieg fibrotomii, czyli zabieg chirurgiczny polegający na wykonaniu punktowych nacięć skóry i mięśni w celu wyeliminowania przykurczy i towarzyszącego im bólu. Jeden taki zabieg mała wojowniczka ma już za sobą. Odbył się w 2018 r. na Ukrainie i efekt był naprawdę niesamowity. Niestety, takie zabiegi muszą być wykonywane regularnie, gdy wymaga tego stan Kamilki. Przez obecną sytuację pandemiczną nie odbyło się wiele rehabilitacji, co w bardzo dużym stopniu ma wpływ na obecny stan zdrowia dziecka.
Szansą na życie bez bólu jest wykonanie wspomnianego wyżej zabiegu, który tym razem miałby się odbyć w Krakowie w pierwszej połowie grudnia tego roku. Jest to zabieg nierefundowany. - Ciężko nam prosić o pomoc, ale koszt zabiegu jest poza naszym zasięgiem finansowym. Zabieg fibrotomii pomaga nam walczyć z bólem, ratować córkę przed dolegliwościami, które często zwalają z nóg. Opieka nad chorym dzieckiem, zapewnienie opieki najlepszych specjalistów, codzienna pielęgnacja to ogromne koszty. Znaleźliśmy się w dramatycznej sytuacji, bo termin zabiegu zbliża się wielkimi krokami, a my nie mamy pieniędzy na leczenie - podsumowują rodzice Kamilki.
Drodzy Państwo, wiele razy zwracaliśmy się do Państwa z prośbą o pomoc, a Wy zawsze pokazywaliście, jak wielkie serca macie. Dlatego i tym razem prosimy o wsparcie zbiórki dla Kamilki, prowadzonej przez Fundację Siepomaga pod adresem: https://www.siepomaga.pl/kamila-lopat
Czas niestety ucieka, a na koncie zbiórki jest dopiero około 10% wymaganej kwoty. Tylko wspólnie możemy podarować dziewczynce szansę na lepsze życie - życie bez bólu.
and



Komentarze