24 kwietnia maturzyści zakończą rok szkolny. Jednak wciąż nie wiadomo, kiedy będą mogli przystąpić do egzaminu maturalnego.
Minister edukacji narodowej zapowiada, że jeśli sytuacja epidemiologiczna się uspokoi, zarówno matury, jak i egzamin ósmoklasisty będzie można przeprowadzić w czerwcu. Rozważana jest jednak rezygnacja z egzaminów ustnych.
MEN stara się również przygotować na ewentualne kontynuowanie nauki zdalnej od września w razie drugiej fali zachorowań.
– Są już przygotowane arkusze zarówno na egzamin ósmoklasisty, jak i egzamin maturalny. Teraz została tylko kwestia dystrybucji i dania wyraźnego sygnału, kiedy te egzaminy mają się odbyć. Centralna Komisja Egzaminacyjna jest do tego już przygotowana – mówi Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej.
Od wskazań ministra zdrowia będzie zależało, jaką formę przybiorą egzaminy. Jednym z rozważanych wariantów jest rezygnacja z egzaminów ustnych, które i tak nie mają znaczenia przy rekrutacji na wyższe uczelnie. Ponieważ egzaminy odbędą się najwcześniej w czerwcu, oryginały świadectw i zaświadczenia o zdanym egzaminie mogłyby być przekazywane na przełomie lipca i sierpnia etapami, by duże grupy uczniów i rodziców nie stykały się ze sobą. Jest także propozycja, by na życzenie rodzica móc wystawiać świadectwa w formie elektronicznej.
– Na razie chcemy doprowadzić do tego, aby takie egzaminy się odbyły – tłumaczy Dariusz Piontkowski. – Gdyby natomiast warunki epidemiczne nie pozwoliły na to, aby je przeprowadzić, wówczas bierzemy pod uwagę także inne warianty.
Ponieważ nie wiadomo, według jakiego scenariusza przebiegać będzie pandemia, i wystąpienie drugiej fali zachorowań jesienią, jest uważane za prawdopodobne, resort liczy się z ewentualnością kontynuowania nauki zdalnej także w nowym roku szkolnym.
– Dziś jesteśmy po pierwszym, najtrudniejszym okresie, kiedy wszyscy musieli poznać nowe techniki kontaktu na odległość i ustalić zasady pracy. Po pierwszych trudnościach dziś można powiedzieć, że nauczanie na odległość jest całkiem dobrze zorganizowane – ocenia Dariusz Piontkowski. – Gdyby więc była konieczność wznowienia takiego nauczania w nowym roku szkolnym, gdyby sytuacja epidemiologiczna nie pozwalała na powrót do tradycyjnych zajęć, to będziemy po prostu kontynuowali tę formę, która funkcjonuje od ponad miesiąca.
and



Komentarze