W tomaszowskich sklepach dochodziło tylko do słownych spięć miedzy klientami, ale policja póki co nie musiała interweniować.
- Nie było też przypadków nielegalnych zgromadzeń i łamania kwarantanny. Wydaje się, że obecnie największym problemem są fake newsy, które wprowadzają niepotrzebną panikę oraz internetowi przestępcy - mówi asp. Grzegorz Stasiak, oficer prasowy tomaszowskiej policji.
Ci ostatni wykorzystują zaistniałą sytuację. Podszywają się pod banki, urzędy i inne instytucje.
Przesyłają linki, przy pomocy których chcą wyłudzić loginy i hasła do bankowości internetowej i kody autoryzacyjne do przelewów. Linki mogą prowadzić do stron zawierających złośliwy kod powodujący przejęcie urządzenia klienta, na którym otrzymał wiadomość.
W sieci nie brakuje też tzw. fake newsów, czyli nieprawdziwych informacji dotyczących zagrożeń, czy działań służb państwowych, które wprowadzają panikę.
- To są niedopuszczalne i nieodpowiedzialne zachowania. Przypominamy, że jedynymi i prawdziwymi źródłami informacji są komunikaty przekazywane przez służby, zamieszczane na oficjalnych stronach internetowych lub przekazywane przez przedstawicieli władz państwowych - ostrzega asp. G. Stasiak.
Tomaszowska policja ograniczyła też przyjęcia interesantów. - Na ile to możliwe prosimy o kontakt telefoniczny lub e-mailowy, również w sprawie skarg i wniosków. Można pisać do komendanta na adres



Komentarze