Nie chodzi przy tym o wyjątkowo piękne i/lub rzadkie zwierzątka, które nasza "Rosi" – co mogłoby sugerować zdjęcie – miałaby, na przykład, rozjechać. Miłośnicy lokalnej historii i muzealnicy walczą o to, by to ona sama mogła się bezpiecznie poruszać.
Unikatowy transporter opancerzony Sd.Kfz. 251 został wydobyty z rzeki Pilicy przed 28 laty (operacja miała miejsce w 1996 roku). Jak przypomina Jan Rybak, prezes Towarzystwa Przyjaciół Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim, odrestaurowanie i przywrócenie do stanu jezdnego "Rosi" zawdzięcza staraniom wielu pasjonatów oraz wspólnemu wysiłkowi pracowników placówki i mieszkańców miasta. Teraz znów ich potrzebuje – ostatni remont przeszła ćwierć wieku temu i dziś wymaga kolejnych prac konserwacyjnych. Doczeka się ich, ale...
– Dzięki zaangażowaniu jednego z miłośników "Rosi", kolekcjonera, muzealnika i eksploratora – Tank Huntera – Mateusza Delinga, dyrektora Muzeum Pancernego w Kłaninie, nasz zabytkowy pojazd zostanie ponownie wyremontowany. Większość prac, to jest naprawa sprzęgła, wymiana przednich opon, naprawa układu hamulcowego, malowanie, uzupełnienie sprzętu radiowego o 8-metrową, oryginalną antenę teleskopową oraz naprawa gąsienic zostanie przeprowadzona w jego warsztacie – zapowiada Jan Rybak. Zaznacza przy tym, że tomaszowskie muzeum – jako właściciel pojazdu – poczuwa się do częściowego partycypowania w wydatkach. Chciałoby mianowicie pokryć koszt odlania gum na gąsienice. Tyle że to, bagatela, 20 tysięcy złotych! Budżet placówki tego nie dźwignie. Stąd też apel: uratujmy wspólnie gąsienice "Rosi"! Nowe gumy, w miejsce całkowicie zużytych podkładek, są jej niezbędne, by mogła przemieszczać się bez obawy o zniszczenie ich skomplikowanego układu. – Niestety, koszt ich wytworzenia przekracza możliwości naszego muzeum. Zaangażowanie Tank Huntera jest i tak bardzo wysokie. Pozostaje zatem wspomóc ten remont naszym wspólnym zaangażowaniem – przekonuje prezes TPM. By zebrać potrzebne środki, utworzył zbiórkę w serwisie Zrzutka.pl. Ale jak dotychczas, udało się dzięki niej, a ściślej: dzięki darczyńcom, zgromadzić jedynie 5 procent założonej kwoty. Zainteresowani mogą dorzucić do tego swój datek dostępnymi kanałami płatności online, wchodząc na stronę internetową pod adresem: http://zrzutka.pl/cgzwhd. (Fot. strona zbiórki)
wk



Komentarze