W zasadzie kampanii wyborczej nie ma, bo nie ma jeszcze oficjalnie zatwierdzonych list wyborczych, nie obowiązują związane z wyborami restrykcje. Jednak, sądząc po rozkwitłych na płotach banerach, trwa ona w najlepsze. Jak na razie toczy się głównie w mediach społecznościowych.
Obecni radni wyszli w teren, aby nakręcić rolki do fejsa, insta czy tiktoka i zobaczyli to, czego nie dostrzegali przez ostatnie cztery lata. Nagle przypomniały im się sprawy, których od lat nie potrafili załatwić. Nagle znajdują cudowne recepty, domagają się natychmiastowych działań. Są bezkompromisowi. Odzyskali wzrok i zobaczyli ludzkie problemy.
Oczywiście przesadzam, bo nawet w ostatniej radzie miasta i powiatu były jednostki, których praca nie ograniczała się jedynie do bezmyślnego głosowania zgodnie z wolą wodzów.
Optymizmem natomiast napawa mnie pojawienie się "cudotwórców". Jednym z nich jest niewątpliwie Piotr Koziorowski, nieoficjalny kandydat na radnego z listy Marcina Witko. W polemice z Piotrem Kucharskim na temat stanu dróg przedstawił genialną w swej prostocie metodę rozwiązywania problemów. Cytuję: "Ja zawsze podejmuję inne kroki, jak widzę dziury lub coś złego w plenerze. Dzwonię do Zdiumu, informując ich o zaistniałej sytuacji, ostatnio po moim telefonie ubytki na ul. Orzeszkowej zostały załatane po 2 godzinach, a na ulicy Jerozolimskiej odbyły się na następny dzień". Uczcie się! Nie żadne interpelacje, analizy i plany. Telefon to jest siła! I niech nie sieje pesymizmu "Ktoś tam", który panu Koziorowskiemu skarży się: "prosiłem zdium o interwencję w sprawie dziur na Seweryna. Minęło parę tygodni i nic się nie zmieniło".
W wyborach samorządowych nie zawsze dobrze jest występować pod szyldem partyjnym. Stąd obok jawnie partyjnych pojawiają się komitety, kreujące się na niezależne, bezpartyjne, spoza układu. Ale po wyborach okazuje się, że są razem z partyjnymi – oczywiście nie wszyscy.
and
Na zdjęciu: NIBY OSOBNO, A JEDNAK WSZYSCY RAZEM. Ściskają dłonie: Marcin Witko - szef komitetu wyborczego Marcina Witko, Antoni Macierewicz i Mariusz Węgrzynowski PiS oraz Piotr Kagankiewicz szef komitetu wyborczego Wszyscy Razem



Komentarze