- odpowiadają drogowcy na skargi kierowców (i pieszych). Oblodzone jezdnie i chodniki - tak wyglądały w ostatnich dniach drogi w naszym mieście i powiecie.
W ostatnich dniach mieliśmy pogodowy rollercoaster. Po mrozach i opadach śniegu temperatura zaczęła rosnąć.
- W dzień robiła się odwilż, a w nocy temperatura spadała poniżej zera. Do tego zaczął padać marznący śnieg. Gołoledź była nieunikniona. Nie mamy wpływu na pogodę. Możemy tylko usuwać skutki takich zjawisk - mówią nam służby drogowe powiatu, w których zarządzie jest około 400 kilometrów dróg. - Staramy się reagować na telefony kierowców, ale nie możemy być jednocześnie w kilku miejscach. Są wyznaczone przejazdy pługopiaskarek w mieście i powiecie. W pierwszej kolejności zajmujemy się trasami o największym natężeniu ruchu - dowiadujemy się w starostwie.
Czyli drogi i chodniki w centrum miasta, jak również okolice szkół i przedszkoli, w dalszej kolejności osiedla mieszkaniowe. Gołoledzi starały się przeciwdziałać też służby miejskie. Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta chodnikami i miejscami postojowymi zajmuje się we własnym zakresie, a zimowe utrzymanie jezdni zleca firmie zewnętrznej. Chodnik przylegający bezpośrednio do posesji powinni odśnieżać i posypywać właściciele lub administratorzy tych nieruchomości. Służby drogowe mają być w zimowej gotowości (przez całą dobę) do końca marca.



Komentarze