17-letni łyżwiarz KS Pilica znalazł się w polskiej reprezentacji na IV Zimowe Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie Gangwon w Korei Południowej (od 19 stycznia do 1 lutego). - Jestem szczęśliwy i podekscytowany. Jeszcze nigdy tak daleko nie wyjeżdżałem. Nie mam nic do stracenia, będę walczył najlepiej jak potrafię. Mam nadzieję, że poczuję też klimat tego wielkiego, sportowego święta - powiedział nam Krzysiek tuż przed wylotem do Korei.
To najważniejsza impreza sportowa na świecie dla młodych sportowców (od 14 do 18 lat). Na młodzieżowych igrzyskach rodzą się wielkie talenty, przyszłe gwiazdy. Pierwszy raz te zawody zorganizowano w 2012 r. w Innsbrucku. Cztery lata później w Lillehammer wystartowały dwie zawodniczki KS Pilica: Karolina Bosiek i Karolina Gąsecka (zdobyła srebrny medal w sprincie drużynowym). W 2020 r. zimowe igrzyska młodzieży odbyły się w Lozannie. Wystartowała na nich dwójka reprezentantów naszego miasta: Daria Kopacz i Michał Kopacz. Daria wywalczyła srebro w wyścigu drużyn mieszanych. Rywalizacja łyżwiarzy w Szwajcarii odbywała się na zamarzniętym jeziorze.
- Tata namówił mnie do sportu
W Gangwon Tomaszów będzie miał jednego reprezentanta. Krzysztof Galach z KS Pilica znalazł się w gronie czterech polskich panczenistów (są jeszcze Zofia Braun, Hanna Mazur i Szymon Hostyński), którzy wystąpią na igrzyskach. - To elitarne, wąskie grono młodych polskich łyżwiarzy. Kwalifikacja olimpijska jest wielkim sukcesem Krzyśka. To bardzo pracowity i zdolny zawodnik, pełen profesjonalista. Zasłużył sobie na to. Dużo poświęcił, żeby znaleźć się w tym miejscu. O wywalczeniu przepustki na igrzyska zadecydowały jego dobre starty na ostatnich mistrzostwach Polski - chwali swojego podopiecznego trener klubowy Rafał Ślusarski.
Krzysiek uczył się łyżwiarskiego rzemiosła pod jego okiem w klasie sportowej w Szkole Podstawowej nr 1. - Wcześniej chodziłem z rodzicami na łyżwy dla zabawy. W szkole został dostrzeżony mój talent i tak to się zaczęło. Tata (też Krzysztof) kiedyś grał w piłkę w Pilicy. Zawsze namawiał mnie do uprawiania sportu i go posłuchałem. Dzisiaj nie żałuję. Chociaż czasami trudno pogodzić treningi i starty w zawodach z nauką (Krzysiek jest uczniem liceum w ZSP nr 8 - przyp. red.). W sezonie zimowym to więcej mnie nie ma w szkole, niż jestem. Później muszę wszystko nadrabiać - mówi nam łyżwiarz KS Pilica.
- Lecę do Korei!
Do tej pory Krzysiek odnosił sukcesy głównie na podwórku krajowym. Zdobył medale na mistrzostwach Polski młodzików. - Za granicą to ja byłem tylkow Niemczech na obozach treningowych. A teraz lecę do Korei. Coś niesamowitego! Jestem podekscytowany i szczęśliwy. Rodzina, koledzy, znajomi - wszyscy mi gratulują i się cieszą - mówi.
W igrzyskach w Korei wystartuje 48-osobowa reprezentacja Polski (31 chłopców i 17 dziewcząt). Biało-Czerwoni zaprezentują się w: biathlonie, bobslejach, hokeju na lodzie, saneczkarstwie, short tracku, łyżwiarstwie szybkim, narciarstwie alpejskim, biegach narciarskich, kombinacji norweskiej i skokach narciarskich.
Ostatnie dni Krzysiek spędził na zgrupowaniu z kadrą juniorów (prowadzoną przez Rolanda Cieślaka) w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale i Arenie Lodowej w Tomaszowie. Od przyszłego sezonu powinien już na stałe trafić do tej reprezentacji. - Nieco starsi koledzy gratulowali mi nominacji olimpijskiej. Nawet może trochę zazdrościli, bo nie każdy ma możliwość wyjazdu na taką imprezę - mówi łyżwiarz KS Pilica.
- Chcę poczuć klimat igrzysk, będę walczył
W środę, 17 stycznia łyżwiarze (wśród niż rzecz jasna K. Galach) złożyli ślubowanie, a następnego dnia polecieli do Korei. - Bezpośrednim lotem do Seulu, a stamtąd pociągiem do wioski olimpijskiej. Na miejscu będziemy w piątek, 19 stycznia rano (lokalnego czasu), tak więc powinniśmy zdążyć na wieczorną ceremonię otwarcia igrzysk. W końcu to wielkie sportowe święto młodzieży z całego świata, chciałbym jak najwięcej zobaczyć i poczuć klimat tego wydarzenia - mówił nam tuż przed wyjazdem Krzysiek.
Zawody łyżwiarskie będą rozgrywane około południa (koreańskiego czasu). W Polsce będzie około godz. 4.00 w nocy. 22 stycznia K. Galach wystartuje w biegu na 500 m, a następnego dnia na 1500 m. Na 25 stycznia zaplanowano wyścigi sztafet mieszanych, a dzień później biegi masowe. - Sam udział w tych zawodach jest dla mnie dużym sukcesem. Zdaję sobie sprawę, że nie będę faworytem do medali, ale nie mam nic do stracenia. Będę walczyć o jak najlepsze miejsca. Postaram się nie zawieść. Trzymajcie za mnie kciuki - mówi tomaszowski panczenista.
ag



Komentarze