Mocno sypnęło śniegiem. Na drogach zrobiło się biało i ślisko. - Dobrze, że tym razem w weekend. W niedzielę dużo osób mogło zostać w domach. Paraliżu komunikacyjnego nie było, ale w wiele miejsc służby drogowe mogły dotrzeć wcześniej - uważa jeden z kierowców.
Za chodniki w Tomaszowie (na drogach miejskich, ale również wewnętrznych, terenach komunalnych, parkach, skwerach) odpowiada Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta. Drogi dla pieszych w Tomaszowie odśnieżają też zarządy dróg wojewódzkich i powiatowych, spółdzielnie mieszkaniowe oraz administratorzy i właściciele nieruchomości (jeśli chodnik przylega bezpośrednio do ich budynku lub posesji).
ZDiUM ma na wyposażeniu pługi śnieżne, odśnieżarki i posypywarki, które w niedzielę od rana wyjechały na drogi w mieście. W pierwszej kolejności odśnieżane były drogi i chodniki na ulicach w centrum miasta, jak również okolice szkół i przedszkoli. Później osiedla mieszkaniowe i aleje parkowe. Służby miejskie reagowały też na zgłoszenia mieszkańców.
- W pierwszej kolejności byliśmy tam, gdzie jest największe natężenie ruchu. Odśnieżanie i posypywanie jezdni zlecamy firmie zewnętrznej. Własnymi siłami dbamy o chodniki i miejsca parkingowe - dowiadujemy się w ZDiUM.
Mieszkańcy też sami chwycili za łopaty, żeby wyjechać rano ze swoich posesji - Wolę to zrobić sam, niż czekać na przyjazd służb - mówi nam jeden z tomaszowian.
Kierowcy mieli problemy z poruszaniem się w wielu miejscach powiatu. Zamarzające błoto pośniegowe i ubity pod kołami pojazdów śnieg powodowały, że jezdnie były bardzo śliskie. Nawet zimowe opony na niewiele się zdały. Tylko wolna jazda mogła doprowadzić nas do celu. Opóźnienia miały pociągi i komunikacja autobusowa. Zima wprowadziła zmiany w rozkładzie.
Zarządy dróg tłumaczą, że przy tak intensywnych opadach nie są w stanie jednocześnie posypać i ośnieżyć wszystkich dróg. - Staraliśmy się na bieżąco interweniować. Mamy w zarządzie około 400 km. Wyznaczamy trasy przejazdu pługopiaskarek w mieście i powiecie. Nie ma fizycznej możliwości odśnieżania i posypania wszystkich dróg w jednym czasie. W niedzielę odbieraliśmy telefony od kierowców. Na wszystkie staraliśmy się odpowiadać - tłumaczą nam urzędnicy powiatu.
W najbliższych miesiącach (do końca marca) służby drogowe mają być w gotowości przez całą dobę.
ag



Komentarze