W najbliższych dniach prognozowane są opady śniegu. W nocy temperatura będzie regularnie spadać poniżej zera. Najwyższy czas zmienić opony w samochodzie na zimowe.
Nadchodzące zmiany w pogodzie widać już w tomaszowskich zakładach wulkanizacyjnych, które przeżywają oblężenie. W Polsce nie ma obowiązku zmiany opon na zimowe, ale ze względu na własne bezpieczeństwo powinniśmy to zrobić. - Opony zimowe mają lepszą przyczepność, wysokość bieżnika, nacięcia, inną mieszankę gumy - mówi nadkom. Andrzej Mela, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego tomaszowskiej policji.
Opony to jeden z najważniejszych elementu wyposażenia technicznego pojazdu. Mandat możemy dostać za nieodpowiednią grubość bieżnika (albo zły stan ogumienia, różne bieżniki na kołach jednej osi oraz gdy opony wystają poza obrys pojazdu). 1,6 mm to dopuszczalne minimum, na które zwracają uwagę policjanci podczas kontroli. - Stan ogumienia ma też bardzo duże znaczenie dla firm ubezpieczeniowych. Jeśli będziemy uczestnikami kolizji lub wypadku w okresie zimowym, a na kołach będziemy mieli nadal letnie ogumienie, to ubezpieczyciel może robić problem z wypłatą odszkodowania. Były już takie przypadki - tłumaczy jeden z tomaszowskich mechaników.
Bieżnik nowej opony ma wysokość około 8 mm, a minimalna wysokość podczas użytkowania nie powinna być niższa niż 4,5 mm. Płytszy bieżnik w zimowych warunkach nie odprowadzi skutecznie wody, błota czy śniegu. Na oponach zimowych powinno się jeździć już przy temperaturze poniżej 7oC. W wielu krajach opony zimowe są obowiązkowe, m.in. w: Niemczech, Norwegii, Szwecji, Austrii, Czechach, Słowacji, Litwie, Estonii, Rumunii czy nawet Turcji.
Pamiętajmy też, że nowe, nawet najlepsze opony nie zastąpią wyobraźni i rozsądu na drodze. Kiedy ślisko i mokro, po prostu trzeba jeździć wolniej.
ag



Komentarze