Policja i straż miejska sprawdzają "dziuple", w których bezdomni mogą szukać schronienia przed zimnem. Służby proszą też o pomoc mieszkańców w takich przypadkach.
Pustostany, ogródki działkowe, klatki schodowe, dworce, a nawet osiedlowe boksy z pojemnikami na odpady. Wszędzie tam mogą kryć się bezdomni, którzy często też nadużywają alkoholu. Zdarza się, że śpią na przystankach czy ławkach w parkach. - Już mamy pierwsze sygnały dotyczące takich osób. Dzięki pomocy pracowników obsługujących monitoring, wiemy, w którym miejscach w mieście są osoby, które mogą potrzebować pomocy. Były przypadki osób przesiadujących w zimnie na ławkach, czy leżących na chodnikach - wyjaśnia asp. sztab. Grzegorz Stasiak, rzecznik prasowy tomaszowskiej policji.
Pomóc bezdomnym może każdy. - Nie bójmy się, zareagujmy, jeśli widzimy kogoś w potrzebie. Pomocy potrzebują zarówno osoby bezdomne, ale też starsze, czy nieporadne życiowo. Szczególnie teraz. W najbliższych dniach spodziewany jest pierwszy atak zimy - apeluje asp. sztab. G. Stasiak.
Wystarczy jeden telefon pod numer 112 by uchronić kogoś od wychłodzenia i uratować czyjeś życie. Warto także skorzystać z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. To aplikacja, która posiada zakładkę "osoba bezdomna i wymagająca pomocy". Każde naniesione na mapę zagrożenie jest sprawdzane przez policjantów, którzy dzięki takim zgłoszeniem mogą szybko zareagować docierając do osób znajdujących się w sytuacji zagrażającej ich zdrowiu i życiu.
ag



Komentarze