Wjazd na parking przy ul. Zachodniej (od Farbiarskiej) będzie zamykany szlabanami. To ma ukrócić nocne wyścigi w centrum miasta. Szybcy i głośni zmotoryzowani gromadzą się i startują właśnie z tego parkingu.
Parking przy ul. Zachodniej (w sąsiedztwie starej budowlanki) zbudowano prawie dekadę temu. Wcześniej była tam część targowiska miejskiego, gdzie rozkładali się sprzedawcy mebli i żywego inwentarza. Jednak miasto chciało zarobić i wyznaczono tam strefę płatnego parkowania. Tylko chętnych do pozostawienia tam pojazdów nie było zbyt wielu. Duży, wyłożony kostką plac upodobali sobie pseudopasjonaci motoryzacji. Zaczęli zjeżdżać się tam wieczorami.
- Kręcą bączki, palą gumę. Hałas i smród jest niesamowity. Nie dają spać po nocach. Zakłócają spokój i porządek publiczny. Przecież budynki mieszkalne w centrum są zaledwie kilka metrów od ulicy. Uspokajają się tylko wtedy, jak widzą patrol policji. Gdy radiowóz przejedzie, to znowu robią to samo - mówił w rozmowie z nami jeden z mieszkańców ul. Zgorzelickiej.
- Mieszkańcy w końcu odetchną
- Ten problem od dłuższego czasu jest nam znany. Często wysyłamy tam patrole, ale nie mamy możliwości dozorowania tego miejsca 24 godziny na dobę. To teren ogólnodostępny i nie możemy ukarać za to, że ktoś stoi obok samochodu - odpowiada nadkom. Andrzej Mela, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego tomaszowskiej policji.
Trudno kogoś złapać na gorącym uczynku. Służby miejskie długo szukały sposobu na urządzających nocne wyścigi (z parkingu startują i wyjeżdżają na Farbiarską, Zgorzelicką i inne ulice) w centrum miasta. Mieszkańcy wielokrotnie pisali do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. Chcieli zamontowania kamer monitoringu miejskiego i progów zwalniających.
Tymczasem zarządca drogi zdecydował się na postawienie szlabanów przy wjeździe na parking na Zachodniej, które mają ograniczyć nocne motoryzacyjne schadzki w centrum miasta.
- Szlabany będą zainstalowane i uruchomiane w ciągu kilku dni. Sterowane będą automatycznie za pomocą zegara czasowego, który automatycznie będzie je zamykał każdego dnia o godzinie 22.00 i otwierał dnia następnego o 5.00 rano. Do szlabanów dostępne będą piloty, które zarządca drogi udostępni w razie potrzeby służbom miejskim i policji, a także mieszkańcom bloku - wyjaśnia Joanna Budny, rzeczniczka prasowa prezydenta miasta.
- To dobre rozwiązanie, które wpłynie na poprawę bezpieczeństwa w tej części miasta. Ograniczy te praktyki, mieszkańcy na pewno odetchną - twierdzi naczelnik tomaszowskiej drogówki.
- Przeniosą się nad Pilicę
Pasjonaci szybkiej i głośnej jazdy mogą przenieść się na ul. PCK, gdzie policja już wzmocniła patrole. Więcej kontroli drogowych (głównie pod kątem prędkości) jest również na ul. Nowy Port.
- Wystąpiliśmy też do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta o poprawę progu zwalniającego. To tzw. poduszki berlińskie, które powinny zostać zwężone, zbliżone do siebie. Tak żeby nie było możliwości przejazdu przez środek. Trzeba pamiętać też, że w tym miejscu jest linia podwójna ciągła i jej przekroczenie jest wykroczeniem - mówi nadkom. A. Mela.
Próg zwalniający (nazywany też leżącym policjantem) przy ul. PCK jest chyba najsłynniejszym w mieście. Pierwszy w tym miejscu został zamontowany 15 lat temu, ale zniknął pierwszej nocy. Ktoś wykręcił śluby z asfaltu i zabrał gumową konstrukcję. Nowy z kostki i betonu był nie do ruszenia przez wandali. Jednak cztery lata temu autobusy miejskie linii nr 6 zaczęły jeździć do Areny (przez ul. PCK) i trzeba było zamontować bardziej płaskie, gumowe progi. Zdaniem mieszkańców te poduszki berlińskie nie są żadną przeszkodą dla pędzących zmotoryzowanych.
ag



Komentarze