Żyję już dość długo, tak długo, że koleżeństwo w redakcji nazywa mnie bez złośliwości "redaktor senior". Przez wiele więc lat odwiedzam w dniu Wszystkich Świętych cmentarze przy ul. Smutnej.
Przez te lata, o ile dobrze liczę, zmieniło się pięciu pastorów parafii ewangelicko-augsburskiej. Nie zmieniło się jednak nic w kwestii wywożenia śmieci z części administrowanej przez parafię. 1 listopada wyglądało to fatalnie.
Metalowe duże pojemniki były już pełne w poniedziałek, 30 października. Góra śmieci szpeciła odnowioną kwaterę z symboliczną mogiłą ks. Leona Maya zamordowanego przez hitlerowców. Odnowiono ją za pieniądze zebrane rok temu w czasie kwesty organizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Tomaszowa Mazowieckiego.
W latach minionych na zarzuty o niewywożeniu śmieci odpowiadano, że to przez porządkujących groby na cmentarzu katolickim, bo oba cmentarze są połączone. Któregoś roku skutkowało to zagrodzeniem przejść od strony północnej. Nie pomogło, przejście przywrócono. Jeśli kancelaria cmentarza katolickiego (pośredniczy) prowadzi sprzedaż miejsc pochówków na cmentarzach innych wyznań za jakąś tam prowizję, to czemu nie powierzyć jej również sprawy usuwania śmieci? Potrzebne są rozmowy z partnerami w duchu ekumenicznym. Wzorem może być TPTM, które przez minione lata dba o renowację mogił również tomaszowskich ewangelików i prawosławnych.
JaPa



Komentarze