- Dostaliśmy dotację z Polskiego Ładu (3,2 mln zł), mamy też przyznane 5 milionów z rezerwy rządowej. Mamy nadzieję, że nowy rząd zatwierdzi nam to dofinansowanie i w przyszłym roku będziemy mogli ruszyć z pracami - mówi Bogdan Kącki, wójt gminy Inowłódz.
Most na Pilicy w Spale był bardzo istotny już w czasach carskich. W 1989 r. jako zabytek techniki został objęty ochroną konserwatorską, ale przez ostatnie dziesięciolecia nie był naprawiany.
Zabytkowa konstrukcja jest już bardzo zniszczona. Modernizacja obiektu spadła na barki gminy Inowłódz, która długo starała się o środki na ten cel. - Udało się pozyskać pieniądze na wykonanie projektu renowacji, ale przez kolejne lata staraliśmy się o fundusze na realizację tych prac.
Cztery nasze wnioski przepadły. Udało się za piątym razem - cieszy się B. Kącki.
Gminie przyznano 3,2 mln zł (tylko dwa procenty to wkład własny inwestora) na renowację zabytkowego mostu w Spale z programu Polski Ład (z puli przeznaczonej na zabytki), ale to zdecydowanie za mało. Na realizację całej inwestycji potrzeba około 8 milionów złotych.
- Szukaliśmy dalej. Przyznano nam 5 milionów złotych (20 procent wyniesie wkład własny) z rezerwy rządowej. Te środki mają być nam przyznane w przyszłym roku. Mamy nadzieję, że nowy premier zatwierdzi nam to dofinansowanie i w przyszłym roku rozpoczniemy prace. Chcielibyśmy, żeby nowy most zyskał przedwojenny charakter i był częścią ciągu pieszo-rowerowego prowadzącego wzdłuż ul. Hubal do centrum Spały - wyjaśnia wójt gminy Inowłódz.
ag



Komentarze