Poproszono przedstawicieli największych religii świata, aby w jednym zdaniu określili uniwersalną wskazówkę postępowania dla wszystkich ludzi. Po długich debatach i sporach zgodzono się na jedną, wspólną. Brzmiała: nie rób bliźniemu co tobie niemiłe.
To stwierdzenie, jeśli wyłączymy sadyzm, masochizm czy psychopatów, zaakceptuje każdy. Bo przecież, jeśli w coś wierzymy, to nie chcemy, aby inny nas "nawracał", a tym samym nie powinniśmy szykanować "innowierców".
Jeśli nie chcemy być przejechani na pasach przez pijanego kierowcę, to sami nie wsiądziemy po pijaku za kółko. Tyle teoria. W praktyce nadal piesi giną na przejściach a ludzie mordują się w imię swej jedynie słusznej wiary. Ale co mają do tego wybory? Otóż bardzo dużo. Jeśli wolisz aby ktoś inny nakazywał ci jak żyć, w co wierzyć i kogo nienawidzić – twoja sprawa, wybierz tych, którzy ci to zagwarantują. Ale jeśli cenisz wolność, której jedynym ograniczeniem jest owo "nie rób bliźniemu co tobie niemiłe", wybierz tych, którzy uszanują twoją chęć do poszukiwania własnej drogi. I najważniejsze – wybierz, bo stojąc z boku, możesz jedynie biernie obserwować tych, którzy urządzają bez twojej zgody twój świat.
Andrzej Kucharczyk



Komentarze