- pytają zdenerwowani kierowcy. Od kilku tygodni po mieście jeździ się bardzo trudno. Wszystko przez zamknięcie skrzyżowania ulic Szczęśliwej i Majowej.
Drogowcy rozpoczęli tam prace pod koniec sierpnia. Zamknięcie tego newralgicznego skrzyżowania spowodowało, że ruch tranzytowy został poprowadzony ul. Mireckiego i Nowowiejską. Z tej trasy korzystają też kierowcy aut osobowych. Jazda ul. Nowowiejską (szczególnie w godzinach szczytu) wymaga dużo cierpliwości i znacznie więcej czasu. Sznur pojazdów (w obu kierunkach) ustawia się tam do ronda Dmowskiego (kierowcy ciężarówek mają problem, żeby zmieścić się na jezdni) skrzyżowania z ul. Spalską i Konstytucji 3 Maja.
- Korek sięga aż do ul. Grota-Roweckiego, czasami nawet zakręca na tę ulicę. Zresztą podobnie jest na ul. Konstytucji 3 Maja, czasami niemal do samej Warszawskiej. Na Barlickiego do skrzyżowania z Warszawską też trzeba swoje odstać. Tragedia! - rozkłada ręce jeden z kierowców. - Po co się denerwować, tracić czas, pieniądze na paliwo. Lepiej chodzić pieszo. Chyba w obecnej sytuacji będzie szybkiej - dodaje.
Po zakorkowanych drogach na pewno szybciej przemieszczają się rowerzyści. Wzdłuż ul. Nowowiejskiej czy Grota-Roweckiego mają ścieżki. Drogi dla cyklistów są też wzdłuż ul. św. Antoniego, gdzie ruch samochodowy, szczególnie w kierunku centrum, jest bardzo utrudniony. Czasami trzeba czekać na przejazd w długiej kolejce pojazdów sięgającej aż do ronda Tomaszowskich Olimpijczyków. Korki są też na ul. Granicznej.
- Zdecydowanie polecam przesiąść się na rower. Samochodem jechałem przez miasto do pracy prawie 40 minut, a na dwóch kółkach ten sam odcinek około kwadransa - mówi nam jeden z mieszkańców naszego miasta.
Większy ruch w centrum miasta jest też spowodowany zamknięciem Szczęśliwej. Kierowcy aut osobowych (tiry nie mogą wjeżdżać do centrum) szukają możliwości przejazdu na drugą stronę Wolbórki przez most w ciągu ul. św. Antoniego i Warszawskiej. Tylko muszą się liczyć z tym, że trzeba odstać swoje na światłach. Niektórzy próbują jeździć przez al. Piłsudskiego i Legionów (przez most). Tam też się korkuje.
- Kiedy zaczniemy w końcu jeździć normalnie? - pytają zdenerwowani kierowcy.
Na ich prośbę próbowaliśmy ustalić termin zakończenia prac na skrzyżowaniu ulic Szczęśliwej i Majowej. Z różnych źródeł usłyszeliśmy różne terminy. Najbardziej optymistyczne wersje wskazują, że od początku października (od najbliższej niedzieli) to skrzyżowanie będzie przejezdne. Jednak nikt w powiecie nie potwierdził nam tej informacji. - 30 września. Taka data pojawiła się w rozmowach w wykonawcą, ale nie możemy zapewnić, że będzie wiążąca. Zgodnie z umową, czas na zrealizowanie wszystkich prac wykonawca ma do końca listopada. Prace u zbiegu ul. Szczęśliwej i Majowej miały być potraktowane priorytetowo i wykonane w pierwszej kolejności - słyszymy w powiecie.
ag



Komentarze