Pomiędzy 21 września a 3 października, m.in. na terenie powiatów tomaszowskiego i ościennych, prowadzona będzie jesienna akcja szczepienia wolno żyjących lisów przeciwko wściekliźnie.
Tradycyjnie, szczepionki zrzucane będą z samolotów, z wysokości około 150-200 metrów, w ilości 30 dawek na jeden kilometr kwadratowy (poza obszarami zabudowanymi i akwenami wodnymi). Tym samym, w lasach - np. podczas grzybobrania czy spacerów - przez jakiś czas będziemy mogli natknąć się na charakterystycznie wyglądające znaleziska. - Szczepionka jest płynnym preparatem umieszczonym w plastikowym blistrze, otulonym z zewnątrz brązowo-zieloną zanętą o rybnym zapachu. Może być w kształcie prostokąta o wymiarach 3,9 cm x 3,5 cm x 1,5 cm lub okrągłym o średnicy około 3-4 cm - informuje dr n. wet. Katarzyna Lasiecka, łódzka wojewódzka lekarz weterynarii, która odpowiada za przeprowadzenie akcji. Apeluje przy tym, by napotkane szczepionki pozostawić w miejscu znalezienia, nie podnosić ich ani nawet nie dotykać (i przed tym samym przestrzec dzieci).
Lisy wyczuwają bowiem przynętę z odległości około 800 m, jeśli jednak "skazimy" je swoim zapachem, przestaną być dla nich atrakcyjne.
Co ważne, one same nie są niebezpieczne dla ludzi. Natomiast w przypadku otwarcia znajdującej się w ich wnętrzu kapsułki i kontaktu z jej płynną zawartością, trzeba niezwłocznie umyć wodą z mydłem części ciała, które zetknęły się ze szczepionką, a następnie równie bezzwłocznie skontaktować się z lekarzem, informując go o tym fakcie.
Wszelkie szczegółowe informacje na temat akcji uzyskać można kontaktując się z Wojewódzkim Inspektoratem Weterynarii w Łodzi pod numerami telefonów: 42 635-14-01 lub -20, jak również z wyznaczonymi do szczepienia inspektoratami powiatowymi (w Tomaszowie Mazowieckim - tel. 44 723-62-37, 44 723-66-11).
wk



Komentarze