Od 20 lat tańczą, śpiewają, przybliżają kulturę ludową i zdobywają prestiżowe nagrody – mowa o Zespole Pieśni i Tańca "Ciebłowianie", który w sobotę, 19 sierpnia świętował swój jubileusz.
Koncert z okazji 20-lecia istnienia "Ciebłowian" odbył się w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej. Przybyło wielu gości, w tym przedstawiciele władz wojewódzkich, powiatowych, miejskich i gminnych oraz publiczność. Nie zabrakło osób z Ciebłowic, w tym sołtysa tej wsi Wiesława Bośka i radnego Czesława Milczarka. Przyjechali także przedstawiciele zespołów ludowych z terenu powiatu: "Smardzewian", "Samych Swoich", "Kaliny", "Brzustowian" i "Czerniewiczan".
Wszystkich powitała Monika Saktura, dyrektorka Gminnego Domu Kultury w Wiadernie, pod którego patronatem od 2021 r. działają "Ciebłowianie". Zarówno dorosła, jak i dziecięca sekcja zespołu zaprezentowała różne utwory i tańce, pokazując swoje talenty i przygotowanie przez choreografkę i kierowniczkę zespołu Katarzynę Małek. Wystąpili też byli członkowie ZPiT "Ciebłowianie".
Koncert zaczął się od poloneza. Nie zabrakło podziękowań i gratulacji dla Katarzyny Małek. Aplauz publiczności wywołała piosenka finałowa, przygotowana przez nią na tę okazję.
W związku z tym, iż w ciągu 20 lat działalności zespół "Ciebłowianie" stał się laureatem prestiżowych nagród na festiwalach folklorystycznych o zasięgu międzynarodowym, postanowiliśmy porozmawiać z Katarzyną Małek o jego początkach, sukcesach i planach na przyszłość.
Joanna Dębiec: - Zespół istnieje od listopada 2003 r. Jak doszło do jego powstania?
Katarzyna Małek: - Pomysł założenia zespołu zrodził się z chwilą mojego przeprowadzenia się do Ciebłowic Dużych.
- Od dziecka była pani związana z muzyką, a także z Ciebłowicami...
- Tak, urodziłam się w Tomaszowie, ale moja rodzina wywodzi się z Ciebłowic Dużych. Tam przeprowadziłam się w 2001 r. i to jest moje miejsce.
- Jak zaczęła się pani przygoda z muzyką?
- Zaczęła się w moim domu rodzinnym. Mój dziadek był wiejskim skrzypkiem. Piosenki ludowe śpiewała mi od dziecka moja mama i ciocia. Jako młoda dziewczyna tańczyłam w Zespole Pieśni i Tańca "Piliczanie", który działał przy ZWCh "Wistom". Nawet będąc na studiach na kierunku wychowanie muzyczne na Uniwersytecie Łódzkim, pracę magisterską pisałam z folkloru. Po powrocie ze studiów dalej śpiewałam i tańczyłam w "Piliczanach". Rozpoczęłam też pracę w Państwowej Szkole Muzycznej w Tomaszowie, gdzie pracuję do dziś. Z wykształcenia jestem teoretykiem muzyki, uczyłam takich przedmiotów, jak kształcenie słuchu, audycje muzyczne i rytmika. Przez wiele lat uczyłam też rytmiki w przedszkolach i szkołach podstawowych.
- I od 20 lat realizuje pani swoją pasję w "Ciebłowianach"...
- Tak, założenie i prowadzenie zespołu było dla mnie wyzwaniem i przygodą zarazem. Współpraca z mieszkańcami Ciebłowic układała się dobrze, ponieważ znałam osoby, z którymi zakładałam grupę. Jako dziecko jeździłam do tej wsi na wakacje, bawiłam się z miejscowymi dziećmi. Razem z nimi biegałam po łąkach, grałam w piłkę i pasłam krowy dziadków. Chłonęłam ten klimat i obyczaje i to wszystko chciałam pokazać innym poprzez muzykę i śpiew.
- Jak wyglądała pierwsza próba i pierwszy koncert?
- Przyszło kilka pań z działającego wcześniej zespołu KGW, któremu przewodniczyła najpierw Elżbieta Kościecha, a później Stefania Lenart. Było także dwóch mężczyzn i jeden muzykant, Wacław Milczarek. Zaczęliśmy się uczyć piosenek "Kukułeczko, gdzieś ty przebywała" i "Ścini bucka". W ciągu następnego tygodnia klarnecista Wacek zorganizował kapelę. Pierwszy występ odbył się już pod koniec grudnia. Zaproszono władze gminy i proboszcza Jana Kularskiego. Pierwszy duży koncert odbył się 27 listopada 2004 r. w Domu Ludowym w Ciebłowicach Dużych. Było to z okazji otwarcia nowej drogi Ciebłowice - Spała. W 2005 r. daliśmy wiele koncertów w różnych okolicznych wsiach i miastach.
- I przyszły pierwsze sukcesy...
- Tak, w tym czasie z pomocą pracowników Urzędu Gminy napisałam program do Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Projekt nazywał się "Powrót do tradycji". Za przyznaną kwotę mogliśmy kupić elementy strojów ludowych, sprzęt nagłaśniający, piece do ogrzewania sali ćwiczeń oraz zorganizować kilka imprez integrujących lokalną społeczność. 28 maja 2005 r. osoby związane z zespołem zorganizowały pierwsze Święto Ciebłowic, które na stałe wpisało się w historię wsi. Drugą cykliczną imprezą wiejską stał się nasz koncert noworoczny i śpiewanie kolęd w kościele w Białobrzegach.
- Przez 20 lat zdobyliście też wiele nagród na różnych szczeblach...
- Tak, ciężko wszystkie wymienić, zdobyliśmy 34 nagrody. Pierwsza z nich to pierwsza nagroda, powtórzona jeszcze dwukrotnie, otrzymanie tytułu laureata Ogólnopolskiego Festiwalu Ziemia i Pieśń w Szprotawie. Trzy razy zespół zdobył nagrodę Grand Prix w Aleksandrowie Łódzkim, Łodzi i na Etnostradzie w Częstochowie. Zespół dwukrotnie prowadził ceremoniał dożynkowy Dożynek Prezydenckich w Spale. Gościliśmy także w Pałacu Prezydenckim, gdzie od prezydenta Bronisława Komorowskiego otrzymaliśmy list gratulacyjny. Najważniejszym sukcesem była dla nas jednak nagroda zdobyta w 2010 r., kiedy to prezentowaliśmy się wśród zespołów występujących na całym świecie - na Ogólnopolskich Spotkaniach Folklorystycznych "O Łowicki Pasiak" w Łowiczu. Zdobyliśmy trzecią nagrodę w konkursie głównym oraz nagrodę specjalną Stowarzyszenia Twórców Ludowych. W 2023 r. otrzymaliśmy pierwszą nagrodę podczas VII Festiwalu Zespołów Folklorystycznych w Brześciu Kujawskim oraz pierwszą nagrodę na Przeglądzie Zespołów i Kapel Ludowych w Lubochni. Dwa razy wyjechaliśmy na występy do Ukrainy i Czech. W 2010 r. wydaliśmy płytę.
- "Ciebłowianie" to nie tylko "dorosły" zespół...
- Owszem, szybko w głowie zakiełkowała mi myśl, żeby z naszym folklorem zapoznawać młodsze pokolenie. W 2007 r. po raz pierwszy wystąpiły z nami nasze dzieci i wnuki, a w 2013 r. powstała 14-osobowa grupa dziecięca. Niektórzy tańczą do dziś.
- Jakie ma pani plany na dalszy rozwój "Ciebłowian"?
- Plany są zawsze i myślę, że będą realizowane, ale potrzebuję do tego także nowych osób, zasilenia naszej grupy. Zapraszamy tych, którzy kochają śpiewać i tańczyć w nasze szeregi. Zawsze spotykamy się w środy w Domu Ludowym w Ciebłowicach Dużych. Dzieci mają próby o godz. 17.15, a młodzież i dorośli o godz. 19. Obecnie dorosły zespół liczy 25 członków, w wieku od 16 do 73 lat. W skład grupy dziecięcej wchodzi 20 osób. Także zdobywają nagrody na przeglądach i konkursach dziecięcych. Jesteśmy z nich bardzo dumni. Dziękuję rodzicom, którzy poświęcają swój czas i przyprowadzają dzieci na próby oraz występy. Rozumieją, jak ważne jest przekazywanie tradycji młodemu pokoleniu.
- Dziękuję za rozmowę.
Joanna Dębiec



Komentarze