Od 1 do 3 września w Arenie Lodowej będą rywalizować najlepsi ninja w Polsce. 200 zawodników wystartuje w zawodach Ninja Run. O przygotowaniach do imprezy rozmawiamy z organizatorem - Wiktorem Wójcikiem, wielokrotnym finalistą programu Ninja Warrior Polska.
- To już chyba po raz czwarty impreza tej rangi odbędzie się w Tomaszowie?
- Tak, do tej pory gościliśmy z zawodami Ninja Run w Arenie trzy razy. Trzykrotnie odbywały się też w Płocku, raz w Łodzi i w Zielonej Górze. Arena jest najlepszym obiektem do tego typu zawodów, dlatego odbędą się tutaj kolejny raz.
- Wystartuje krajowa czołówka, ale nie tylko.
- 200 zawodników i zawodniczek znanych telewidzom z programu Ninja Warrior Polska. Najlepsi specjaliści w tej dziedzinie w Polsce, ale przyjadą też czołowi zawodnicy z Niemiec, Czech czy Litwy. To będą jedne z najbardziej prestiżowych zawodów w Europie, usłyszą o nich nawet za oceanem. Najlepsi ninja ze Stanów Zjednoczonych też interesowali się tą imprezą.
- Zapowiada się wyjątkowe widowisko. Poprzednie edycje cieszyły się dużym zainteresowaniem publiczności.
- Zapraszamy, emocji na pewno nie zabraknie. Będą nawet większe niż przed telewizorami. W programie Ninja Warrior Polska każdy walczył sam z czasem na torze, w Ninja Run jest inaczej. Zawodnicy rywalizują na dwóch równoległych torach, w tym samym czasie. Czują oddech rywala na plecach. Czasami o końcowym powodzeniu (lub niepowodzeniu) decydują detale.
- To powoduje, że emocje sięgają zenitu. Skaczą jak koty, latają jak wiewiórki. Publiczność to uwielbia. Może pan zdradzić jakieś szczegóły torów.
- Od kilku dni są budowane. Równoważnia, krzywa ściana 4,3 metra, przeszkoda Dzik od naszego sponsora i wiele innych. Podobne do tych, które były na poprzednich zawodach, ale nieco zmienione. To będzie największy tego typu tor w Polsce i w Europie. Na pewno też najbardziej wymagający.
- Przygotowanie takiej trasy i całej imprezy to spore wyzwanie organizacyjne.
- O tak. Właściwie przygotowania zaczęliśmy już pół roku temu. Wszystko jest związane z dużymi kosztami, dlatego niezbędne jest wsparcie sponsorów. Musieliśmy na tydzień wynająć Arenę, żeby zbudować tor i przeprowadzić zawody. Wiele metrów, ton konstrukcji kratownicy, podesty, materace. Wszystko trzeba złożyć, tak żeby było bezpieczne dla zawodników. Chcemy też zapewnić najwyższy poziom rywalizacji.
- Zawody ninja to już nie tylko styl życia. Na torze z przeszkodami wkrótce będą rywalizować specjaliści od pięcioboju nowoczesnego. Ta konkurencja zastąpi jazdę konną na parkurze. Coraz bardziej tą dyscypliną interesują się młodzi ludzie. Chcą trenować, rywalizować. Są zapatrzeni w gwiazdy tego sportu.
- Dlatego w tej edycji organizujemy też zawody dla dzieci od 8 do 13 lat. Będą rywalizować w trzech kategoriach wiekowych na specjalnie przygotowanym dla nich torze. Ważne, żeby zaszczepić już w dzieciach takiego ducha sportowego, chęć wysiłku, rywalizacji, obowiązkowości i systematyczności w treningu. Nawet jeśli nie zostanie wyczynowym sportowcem, te cechy przydadzą mu się później w życiu. Każdy powinien się ruszać, oczywiście w miarę w swoich możliwości.
- No właśnie, takie zawody promują też zdrowy styl życia. Jakie formy aktywności by pan polecił?
- Wszystko zależy od możliwości i predyspozycji. Dla jednych to będzie szybszy spacer czy truchtanie, a dla innych kilkanaście kilometrów biegu. Nieważne. Basen, siłowania, rower, cokolwiek. Systematycznie, trzy razy w tygodniu. Będziemy się lepiej czuli. Niestety ze sprawnością wśród dzieci i młodzieży dzisiaj nie jest zbyt dobrze, dlatego każde formy ruchu są ważne. Czasami może się okazać, ze będzie to początek wielkiej sportowej przygody.
- Dziękuję za rozmowę.
Bilety na Ninja Run
Mamy dla naszych czytelników pięć biletów na finał zawodów Ninja Run w Arenie.
Dla tych, którzy jako pierwsi w czwartek, 31 sierpnia zgłoszą się do naszej redakcji (przy ul. Długiej 82) z najnowszym wydaniem TIT i odpowiedzą na pytanie: W ilu finałach programu Ninja Warrior Polska startował Wiktor Wójcik?
Rozmawiał: Adrian Grałek



Komentarze